Strona 45 z 82

: 11 lip 2012, 10:07
autor: kosanna
Niestety Meg nie ma chipa i nie ma szczepionki na białaczkę (zabrakło jej u weterynarza, a dodatkowo nie można było szczepić razem z szczepionką na wściekliznę, więc Meg jej nie dostała). Podobno na "styk" ma działać jeszcze ta stara. Meg trzeba będzie chyba uśpić do chipowania, bo ona nic nie daje sobie zrobić z miejscem "podłopatkowym". Miała przecież matrwicę skóry w tym miejscu i teraz jej się to dopiero ładnie zrosło i obrasta futrem. W momencie jak weterynarz smarował jej to miejsce maścią przeciwm pchłom i kleszczom to syczała i darła się okrutnie. A przecież smarowanie to już w ogóle nie powinno jej boleć!
W każdym razie założenie jest takie, że Meg w ogóle ma nie wychodzić na dwór! A jeśli jakimś cudem da sobie założyć szelki i smycz, to wtedy ewentualnie... ale także niekoniecznie. Ja tam niestety będę za krótko, żeby się przyzwyczaiła do otoczenia i w razie gdyby ją coś przestraszyło nie uciekła (a stosunkowo blisko jest ulica).
Tylko w Wawie to jest tak, że z balkonu raczej nie wyfrunie, a odkąd na klatce jest "zapora ogniowa by zorro), to też się przestała tam wypuszczać! A na działce, to drzwi na taras ktoś zostawi niedomknięte, albo okno uchylone... I tego się obawiam najbardziej, że wścibska "kocinka-gadzinka" ;-)) nie przepuści takiej okazji! Ale nie ma co gdybać i martwić się na zapas będziemy się starać nie dopuścić do takiej sytuacji.
Wiecie co, z doświadczenia wiem, że najlepszą zachętą do oddania na wsi psa lub kota jest obiecana nagroda pieniężna na breloczku na obróżce. Dlaczego? Dlatego, że miejscowi nie chodzą z kotem do weterynarza. Do weterynarza na wsi chodzi się z krową, bo mleko daje! Przepraszam, że co poniektórych pozbawiłam złudzeń. 8-) I nie wynika to wcale z braku wyobraźni, czy wiedzy tylko często z braku pieniędzy najzwyczajniej w świecie. Ludzie nie mają kasy, żeby kupić dziecku wyprawkę do szkoły...

: 11 lip 2012, 11:12
autor: Ania_83
Ale przeżyłaś przygodę z Meg i kominem. Masakra ! Współczuję bo sama już miałabym strasznego nerwa. Kochamy te nasze zwierzaki strasznie mocno i boimy się co by nic im się złego nie stało. Głaski dla ślicznej koteczki :kotek:

: 12 lip 2012, 00:25
autor: kosanna
Słuchajcie dzisiaj o mało co się nie dokociłam....
Zacznijmy od początku: Meg miała niedawno problemy z zakłaczaniem. Kupiłam więc dla niej specjalną karmę weterynaryjną u weterynarza ( litr = 70 zł :-x , ale Meg nie chciała jej oczywiście tknąć, mimo mieszania z jej ulubioną, a gdy to się nie udało urządziła najzwyczajniej w świecie strajk głodowy! Tego co Meg nie zje oddaje "bezdomnym kotom", ale ponieważ ostatnio jeździłam kilka miesięcy z karmą, żeby ją zawieźć do schroniska (w końcu się przeterminowała bo nie znalazłam na to czasu), to przypomniałam sobie o pewnej pani, której wątek zaczęłam na stronie 16. Pani Magda na osiedlu moich rodziców zajmuje się "dzikimi" kotami. Wysterylizowała około 20 kotów, znajduje im domy tymczasowe, albo stałe i regularnie je dokarmia. Zadzowniłam do niej i zapytałam, czy zechciałaby przyjąć karmę weterynaryjną "na odkłaczanie". Pani Magda bardzo się ucieszyła (ma bardzo dużo podopiecznych), ja też się ucieszyłam, że karma się przyda! Pojechałam do pani Magdy i ujrzałam małego sierściucha, który wyglądał jak "tygrys" lakshmi, czyli z miotu G Gererique. Ukradł moje serce od razu (chociaż jak tylko mnie zobaczył, natychmiast salwował się ucieczką). Pani Magda ma 5 kotów (jeden to jej pierwszy Rezydent, drugi Sierota z dworu całkowicie oswojona, trzeci Spryciarz dziki, nie daje się dotknąłą nawet pani Magdzie, czwarty Franek został podrzucony, gdy był małym dwutygodniowym kotkiem, którego pani Magda musiała wykarmić butelką i właśnie wspomniany Leon (mieszkanka rasowego z dachowcem). Franek i Leon kochają się bardzo, są jak "bracia" i cały czas się ze sobą bawią (na moje oko mają około kilkunastu miesięcy). Powiedziałam że jeśli pani Magda się zgodzi, to mogę zabrać Leona. Niestety pani Magda się nie zgodziła, zaoferowała mi Franka. Franka trzyma dla Leona, żeby miał "brata" i kompana do zabawy, gdyż są w tym samym wieku. I teraz toczę walkę, bo Leon "kupił" mnie od pierwszego spojrzenia. Pewnie widział w moich oczach to "porządanie", bo zmykał gdzie pieprz rośnie! Leon kocha panią Magdę! Zaczarował ją, chodzi za nią non stop, uwielbia mizianie (coś a la Negra Dorszki, nie ma przebacz, kot nie do ruszenia ;-)) :-) znaczy się wykradzenia). Franek natomiast widział, że nie wzbudził takiego "entuzjamzmu" jak jego braciszek i nawet dawał się "wymiziać". I teraz toczę walkę wewnętrzną.... Mam nadzieje, że rozsądek zwycieży... Meg mi wystarczy OMMMMM....

: 12 lip 2012, 00:43
autor: Agnes
znam te rozsterki ;-)) nie raz tocze walke sama ze sobą... mam blisko domu 7 pięknych futerek, na prawde pięknych, nie dawno urodziły się dwa kocięta i dała bym sobie rękę uciąć, że wyglądają jak Maine Coony <roll> rude takie i te uszka tak fajnie postawione, śliczne są <zakochana> zaglądam do nich, dokrmiam... przygarnęłabym wszystkie, ale rozsądek bierze góre 8-) Leon wybrał sobie Panią Magde jako opiekuna i chyba lepiej niech tak zostanie, poza tym jeśli ona oddać go nie chce, to powiedzmy, że problem dokocenia w tym wypakdu został rozwiązany ;-))

: 12 lip 2012, 00:56
autor: kosanna
Lumi pisze:Leon wybrał sobie Panią Magde jako opiekuna i chyba lepiej niech tak zostanie, poza tym jeśli ona oddać go nie chce, to powiedzmy, że problem dokocenia w tym wypakdu został rozwiązany ;-))
Lumi jesteś kochana, brzmisz bardzo przekonywująco! Tylko, że ja myślę sobie tak: No tak, ale został Franek! Jest czarny i ma białe łapki... I co ja teraz mam zrobić????!!!! I chcą go oddać na dokładkę! Muszę sobie powtarzać, że nie mogę go zabrać, bo Leon nie będzie miał się z kim bawić. Jak one się fajnie bawiły. Lepsze niż najlepsza TV! Nie mogę patrzeć na małe koty bo wariuję :mimbla: ! W ogóle to co ja tutaj robię o 00:55! Wariuję właśnie! ;-)) :-)

: 12 lip 2012, 01:08
autor: Agnes
kosanna pisze: Lumi jesteś kochana, brzmisz bardzo przekonywująco! Tylko, że ja myślę sobie tak: No tak, ale został Franek! Jest czarny i ma białe łapki... I co ja teraz mam zrobić????!!!!
no jak jest czarny i ma białe łapki, to musisz go wziąść do siebie <mrgreen>
a dla Leona napewno znajdzie się towarzystwo, no i przecież ma P. Magde ;-))

: 12 lip 2012, 22:03
autor: Witcha
:) szykuje się dokocenie :) :kotek: :kotek:

: 13 lip 2012, 09:43
autor: kotku
No no. Ciekawa jestem co się wydarzy... <gwiżdże>

: 13 lip 2012, 13:04
autor: asiunia0312
kotku pisze:No no. Ciekawa jestem co się wydarzy... <gwiżdże>
Też jestem ciekawa i trzymam kciuki za dobrą decyzję :ok:

:kotek: :kotek:

: 15 lip 2012, 21:06
autor: asiak
I co z Frankiem?