I ja się wczoraj wprosiłam do Agilisowa na pieszczotki

No i cóż mogę powiedzieć <roll> Maluszki są śliczne i żadne zdjęcie nawet to najlepsze, nie oddaje ich uroku
Nobel jest po prostu rewelacyjny, taka słodka pierdoła <serce> Siedzi tak sobie, patrzy na człowieka i zdaje się mówić "ale o co chodzi" <lol> Gdyby nie kolor, powiedziałabym, że to mój Jabbar <mrgreen>
Niri... Niri jest CUDOWNA <zakochana> taka jaśniuteńka i delikatna jak lody waniliowe z bitą śmietaną. Na dodatek bardzo ciekawa człowieka i baaardzo całuśna <serce>
Negito, "mój" rudzielec kofany, to bardzo wesoły kociak i spryciula

choć łapcie jeszcze nie nadążają, biega i skacze jak szalony, zdobył już nawet pierwsze pięterko drapaka dla maluchów <klaszcze> Zuch chłopak <klaszcze>
Neo - myśliciel, nie bardzo ma jeszcze czym, a już próbował mnie zjeść <lol> super chłopak z wielką głową <serce>
Patrz i podziwiaj, tak mogłoby brzmieć hasło reklamowe czarnej perełki Negry :-) Dziewczynka zdaje się być świadoma swojej urody i tego że zostaje w domu
Choć była już bardzo śpiąca i oczka same się zamykały, siedziała sztywno i się lansowała <lol>
Niestety, czas szybko płynął i pora była wracać do domu

ale co sobie wyprzytulałam i wycałowałam, to moje :-) Szkoda tylko, że ja tak daleko mam, bo była bym pewnie częściej na takich pieszczotkach
Dziękuję Dorotko za przemiłą gościnę i możliwość wycałowania wszystkich kociaczków
