Strona 429 z 723

Re: Ich troje

: 14 paź 2014, 17:56
autor: Dominikana
Lulu wszystkiego najlepszego piękna kiciuniu, zdrowka
:kotek: :kotek: :tort: :tort: :kwiatek: :tort: :tort: :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 14 paź 2014, 17:59
autor: Kasik
Lulu slicznotko <serce> <serce> <serce> Ciocia Ci życzy zdroweczka i spełnienia wszystkich kocich marzeń :tort: :tort: :tort: :kwiatek:

Re: Ich troje

: 14 paź 2014, 22:28
autor: Ewcia
Lulu...
Ja też korzystam ze sposobności.
Życzę ci szczęścia i pomyślności.
To, o czym marzysz, by się spełniło,
A to, co kochasz, by twoje było. <serce>
:tort:

Re: Ich troje

: 14 paź 2014, 22:30
autor: Snusia
:tort: wszystkiego co najlepsze i od nas

Re: Ich troje

: 15 paź 2014, 00:47
autor: olesia
Ciotka trochę się spóźniła ale życzy Ci duży maluszku wszystkiego kociastego, zdrówka, pociechy z braci i opiekunów oraz spełnienia wszystkich zachcianek. :tort: :kotek:

Re: Ich troje

: 15 paź 2014, 08:26
autor: Becia
Bardzo gorąco dziękuję w imieniu Lulutka za wszystkie piękne życzenia :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Ich troje

: 15 paź 2014, 09:02
autor: atomeria
Wszystkiego najpiękniejszego, śliczna panienko :tort:

Re: Ich troje

: 17 paź 2014, 22:29
autor: Yolla
Lulutku samych mruczących chwil od cioci spóźnialskiej :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

ale ona wydoroślała <shock>

Re: Ich troje

: 18 paź 2014, 12:07
autor: Łatka
:tort: Sto lat

Re: Ich troje

: 19 paź 2014, 16:47
autor: Becia
Atomerio, Yollu, Łatko dziękujemy za życzenia :kwiatek:

Wszędzie na forum, gdzie się nie pojawię tam przewija się temat rondelków. Przez chwilę myślałam nawet, że jestem jedyną osobą na forum, która takiego rondelka nie kupiła. Jak się okazało, oprócz mnie jest jeszcze kilka osób nierondelkowych <lol> Ale moi mili, czas braku rondelka w moim domu dobiega końca. Zamówiłam nie jeden, a dwa takie cuda <mrgreen> Mam tylko nadzieję, że uda mi się wykombinować miejsce na nie. No bo u mnie, jak u większości z Was - tunele, tory, drapaczki tekturowe, myszki, piłeczki, legowiska, kocyki. Jednym słowem miejsca brak <lol>

A tak odbiegając od kocich tematów, to jestem po pierwszej biopsji mammotomicznej. Chwała medycynie za ten sposób usuwania guzków. Za dziesięć dni będą wyniki histopatologii. Chociaż jestem przekonana, że wszystko będzie dobrze (rzadko mam tak głęboką pewność w sobie) to proszę Was wiedźmy kochane o kciuki. Bo moja wiara to jedno, ale na moc Waszych zaklęć nie ma mocnych <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Ponieważ w ostatnich dniach na zdjęcia nie miałam ani czasu, ani ochoty to jedno z urodzin Lulu Wam jeszcze pokażę. Boguś całujący Lulutka <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Obrazek