Strona 43 z 53
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 25 sie 2014, 11:19
autor: anka.1984
ozon pisze:Zanim trafiłam na forum miałam do ufolków stosunek powiedzmy daleki od entuzjazmu, ale im więcej na nie patrzę, tym fajniejsze mi się wydają

(czego i Tobie yamaszko życzę

)
Jakby mi ktoś rok temu powiedział, że się dokocę to bym przytaknęła na pewno, ale że się dokocę łysolem?!?!? reakcja byłaby jak u yamahy <mrgreen> a teraz proszę
Najlepsze jest to, że kociak jest na Bialorusi (czytaj ponad 3000 km od nas) moj chlopak bedzie po niego jechal do Polski, tam odbierze go od hodowczyni która podrzuci go do Białegostoku... Ale w międzyczasie będzie mial tysiac spraw do załatwienia i musiałam poszukać kociakowi zastępczego domu na 2-3 dni przed wyjazdem docelowym. Oczywiście kto? Moja mama <mrgreen> Z pewną nutką niechęci w głosie powiedziała, że ok bo i tak pewnie kociak w nowym miejscu gdzieś się zabunkruje i nie będzie wychodzić przez dwa dni z kryjowki (moje brytki u niej na wakacjach na 4 dzień zaczeły same wychodzić z pokoju hyhyhy) <rotfl> Jak jej wytłumaczylam, że ta rasa raczej lubi ludzi i towarzystwo i że może być bardziej odważna niż moje łachudry to jakoś jej się to przestalo usmiechać

Ale powiedziała, że ok jak nie będzie musiała TEGO dotykać <rotfl>
W tym momencie jest juz na etapie szukania odpowiednich kolorów wełny, które będą pasować na sweterek dla kociaka, bo cytuję "ona taka łysa to pewnie będzie jej zimno... a przez drogę to już napewno zmarźnie" czyli pewnie też się przekona jak kociak posiedzi u niej kilka dni

Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 25 sie 2014, 11:21
autor: yamaha

Nie odda go TZ'owi

Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 25 sie 2014, 21:00
autor: ozon
yamaha pisze:
Nie odda go TZ'owi

To samo sobie pomyślałam <lol>
Ale Renesmee to trochę przygód i zmian czeka... Mam nadzieję, że się kicia nie będzie za bardzo stresowała

Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 09:54
autor: anka.1984
yamaha pisze:
Nie odda go TZ'owi

hahaha nie będzie miała wyboru, bo przyjedża razem z ufolkiem do nas na wakacje, także dam jej się jeszcze nią trochę nacieszyć tutaj
ozon pisze:
Ale Renesmee to trochę przygód i zmian czeka... Mam nadzieję, że się kicia nie będzie za bardzo stresowała

Oj myślę, ze wszystkie kociambry przejdą szoka niemałego
Do tego moja Ugi średnio znosi gości... Także nowa kicia plus moi rodzice... <strach> będę musiała znowu zacząć jej pilnować, żeby nam nic nie podsikała...
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 12:20
autor: anka.1984
Właśnie się dowiedziałam, że mój mały ufok korzysta z kuwety bezpiaskowej... <shock>
Nie ma sierści.... nie ma żwirku.... Pytam się czego jeszcze nie ma ten kot?!?!?!?! <rotfl>
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 12:43
autor: Mago
Bezpiaskowej to znaczy jakiej? :-)
Koty lubią gmerać w piaseczku...
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 13:08
autor: jasminka
anka.1984 pisze:Właśnie się dowiedziałam, że mój mały ufok korzysta z kuwety bezpiaskowej... <shock>
Nie ma sierści.... nie ma żwirku.... Pytam się czego jeszcze nie ma ten kot?!?!?!?! <rotfl>
Też mnie to zaciekawiło nasz kopie w drewnianym aż miło <hm> <hm>
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 16:22
autor: anka.1984
Pisze z telefonu wiec mam problem z wklejeniem zdjęcia.
Postaram się wieczorem wrzucić foto
Jest to myk z podwójnym dnem. Na gorze jest cos w rodzaju kratki bardzo drobnej. Wszystkie płyny spływają na dół, a dwójka zostaje na kratkach. Hodowczyni mówiła, ze nienawidzi zwirku i wszystkie swoje koty uczy korzystania z takiej kuwety. Także moja kotka moze nie kumac bazy ze zwirkiem. Wiec teraz razem z kotem przyjedzie nowa toaleta.
Pewnie i tak będę kombinować i przestawiać młoda na tradycyjny sposób. Bo moje kociambry tez maja sporą frajdę przy zakopywaniu
Niby z taka kuwetą czyściej, bo żwirek po chacie się nie nosi, ale jakoś mało mi to estetyczne łysa kupa na kratkach i do tego zapaszki tez musza być niemiłosierne
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 16:47
autor: Łatka
Włochacze super piękne i w ogóle ale przepraszam za <offtopic>
Yamaha trzymam z tobą sztamę. Ostatnie zdjęcie nowego przybysza <shock> <shock> <shock>
Ja jakoś też nie przepadam za takimi kotkami. Co nie oznacza, że nie gratuluje do kocenia. Dobze, że każdy ma inny gust bo było by nudno na tym świecie. ( Ale palpitacji serca i tak dostałam na widok owej "piękności")
Re: Długooo oczekiwane i wymarzone: Willy i Ugi
: 26 sie 2014, 17:10
autor: anka.1984
Latka
Ostatnio stwierdziłam, ze to chyba właśnie przez te superowe wlochacze człowiek dorasta do łysola. Przynajmniej tak u mnie jest. Po ponad 2 latach życia z najpiękniejszymi kotami pod sloncem zachciało mi się kosmicznej rasy. A czemu? Bo po tym czasie ciągłego oglądania i miziania od czasu do czasu, prób zainteresowania czymś te leniuchy, naprawdę pragnę kota który raz po raz przyjdzie się położyć na moje kolana, który będzie bardziej aktywny niż brytyjska flegma. Kocham moje siersciuchy najbardziej na świecie nie zamieniłabym na żadne inne ale sama czuje ze czegoś mi w domu brakuje, czegoś co trochę rozrusza towarzystwo. Dla równowagi <lol>
A ze nie ma klaczkow... Fakt faktem moze to być lekko wypaczony gust <mrgreen>, ale na szczęście o tym się nie dyskutuje
PS. Tyle mi się sierści po katach turla, ze i na trzeciego wystarczy <mrgreen>