Strona 409 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 25 lis 2014, 18:34
autor: AgnieszkaP
Audrey pisze:Aga, trzymam kciuki za magiczną moc LK.
Dzięki
Aniu, ale z Ciebie zdolniacha <pokłon>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 25 lis 2014, 18:49
autor: Audrey
Aga, zdolniacha?
Jeśli chodzi Ci o to etui to tak, jestem zdolniacha... mam talent do kupowania. <lol>
W tym przypadku zrobić sobie prezent znaczy to samo, co kupić sobie prezent. <mrgreen>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 25 lis 2014, 18:52
autor: AgnieszkaP
Kurczę, przeczytałam "zrobiłam sobie" i byłam pewna, że to Twoje dzieło <lol>
Bo wiem, jaka zdolna jesteś :-)
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 25 lis 2014, 18:54
autor: Audrey
No bo napisałam "zrobiłam sobie" w sensie, że przyjemność zakupem, o. :-)
Dziękuję za miłe słowa.

, ale takich zdolnosci nie mam niestety.

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 26 lis 2014, 11:21
autor: atomeria
Jakieś takie straszne to etui <oops> Bardziej przypomina mi Jokera z Batmana, niż kota...
Ale poidełko to chyba w końcu nabędę... Baxter tak zachęcająco sobie z niego chlipie <zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 26 lis 2014, 11:33
autor: MoniQ
A mi się podoba

Chociaż nie noszę telefonu w żadnym opakowanku, ale to bardzo fajna rzecz na prezent

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 26 lis 2014, 11:35
autor: yamaha
<mrgreen> A mnie tez nie bardzo <oops>
Ale nie chcialam mowic, zeby nie robic przykrosci Audrey, bo tez na poczatku zrozumialam, ze sama je robila <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 gru 2014, 20:14
autor: Audrey
Już sama nie wiem, co myśleć.
Zaniosłam wczoraj mocz Baxterka do analizy.
Chciałam zrobić bardziej szczegółowe badania, a wyszło na to, że mam jedynie badanie mikroskopowe, bo
a) zabrakło pasków,
b) laboratorium może przyjąć mocz dopiero jutro.
W jakiej dziurze, za przeproszeniem, ja mieszkam... to już przemilczę. <wsciekly>
Z badania mikroskopowego wynika, że walkę z kryształami cystynowymi wygraliśmy. Są, ale śladowe ilości.
Za to pojawiły się struwity. I to bardzo liczne. Jako efekt zmiany ph moczu w wyniku podawania karmy rc renal rsf26 - na kamienie cystynowe.
Ostatnio podczas badania struwity też się pojawiły, ale nieliczne. Na moje pytanie, jak działać, żeby się ich pozbyć, wetka odpowiedziała, że to nie powód do zmartwień.
Zalecenie: przez miesiąc po jednej kapsułce L-methiocidu.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 gru 2014, 22:07
autor: Miss_Monroe
Skoro pojawiły się struwity to ja bym z weterynarzem się nie zgodziła, że nie ma powodu do zmartwień. Aniu nie masz innego lekarza, z którym można skonsultować leczenie Baxterka? Ja bym struwitów nie zostawiła bez leczenia. Próbowałaś kiedyś Urinodolu? Nam bardzo pomógł, a nie zawiera żadnej chemii, lub można spróbować tabletek polecanych przez Danusię tj. Uroval Manosa.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 04 gru 2014, 22:13
autor: Audrey
Miss_Monroe pisze:Skoro pojawiły się struwity to ja bym z weterynarzem się nie zgodziła, że nie ma powodu do zmartwień. Aniu nie masz innego lekarza, z którym można skonsultować leczenie Baxterka? Ja bym struwitów nie zostawiła bez leczenia. Próbowałaś kiedyś Urinodolu? Nam bardzo pomógł, a nie zawiera żadnej chemii, lub można spróbować tabletek polecanych przez Danusię tj. Uroval Manosa.
Lenko, już leczymy. Kapsułkami L-methiocid. Bo struwitów w obecnym badaniu pojawiło się bardzo dużo. Lek ma zakwasić mocz. Na pytanie o Uroval Manosa pani wet zrobiła taaakie oczy <shock>
Zmieniam weterynarza.