Strona 404 z 614
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 01:20
autor: Anka
niech będzie <diabeł>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 09:23
autor: Mago
Trzymaj się Bentleyku na tym przeglądzie

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 09:27
autor: jasminka
<ok> ale jestem pewna że kocik zdrowy :-)
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 13:30
autor: Miss_Monroe
Bentley ma serce jak dzwon <mrgreen> !
Powiem Wam, że pierwszy raz Bentley u weterynarza był tak grzeczny, aż trudno było uwierzyć. Przypominam, że piszę o kocie, u którego pobieranie krwi musi być wykonane przy lekkiej narkozie, bo inaczej bardzo się stresuje i nikt nie jest w stanie go utrzymać, a próbowało kilku weterynarzy.
Pani doktor Garncarz ma fantastyczne podejście do zwierząt, jest bardzo spokojną i ciepłą osobą. Po wejściu do gabinetu otworzyłam transporter, a Bentley po chwili z niego wyszedł i zaczął zwiedzać gabinet, podszedł do Pani doktor i jej asystentki, dał się pogłaskać.
Stół nie jest typowy jak u weterynarza, bo nie był to ten metalowy i śliski, który zawsze przeraża Bentleya i jak najszybciej próbuje z niego zejść. Stół wyłożony jest gumową matą z wypustkami, przez co zwierzę stojąc czuje się stabilnie i się nie ślizga.
Bentley dał się spokojnie postawić na stole, Pani doktor zrobiła dla niego kulki z papieru i chwilę się pobawiła <lol> (rano na wszelki wypadek obcięłam mu pazury) . Okazało się, że Bentley ma tyle futra, że trzeba go trochę podgolić, dźwięk maszynki Bentleya trochę zaniepokoił, ale po minucie od włączenia przyzwyczaił się na tyle do jej dźwięku, że dał się bez problemu z obu stron trochę podgolić.
Przez całe badanie, tj. najpierw z jednej strony, a później z drugiej stał spokojnie, musiałam mu pupę podtrzymywać, aby nie usiadł. Próbował wylizywać żel z urządzenia <lol> i był tak grzeczny i spokojny, aż w końcu odetchnęłam. Badanie trwało max. 15 minut, ale w gabinecie łącznie byliśmy ok. 40 minut.
Po badaniu Bentley zszedł ze stołu i położył się na środku gabinetu. Wizytę uważamy za udaną i bardzo się cieszę, że Bentley tak dobrze ją zniósł. Mam bardzo dzielnego kocurka!
Z całego serca polecam Panią doktor, słyszałam o niej tylko dobre opinie, ja jestem po prostu zachwycona!
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 13:33
autor: asiak
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 13:38
autor: Ula
Cieszę się z Wami

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 13:43
autor: elwiska3
Bentleyku bardzo się cieszę
dostałeś jakiś prezent za grzeczność <oops> ?
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 13:47
autor: Miss_Monroe
elwiska3 pisze:dostałeś jakiś prezent za grzeczność <oops> ?
Tak, dotrą do nas dziś krewetki Thrive <lol> . Dodatkowo zaczęły do nas przylatywać sikorki na balkon <tańczy> i jedzą kulki z ziaren, które zawiesiłam na szczebelkach balkonu.
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 14:05
autor: elwiska3
to jeszcze proszę :
wybierz sobie które chcesz <mrgreen>
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 12 gru 2013, 14:09
autor: Miss_Monroe
Bentley wybiera Brytyjczyka na czerwonym tle <mrgreen> <lol> !