Strona 41 z 62

: 25 wrz 2009, 18:50
autor: AgA
Obie są cudne <zakochana> Takie małe kulki futra <mrgreen>

: 25 wrz 2009, 19:16
autor: Dorszka
Tak obie są śliczne.

Grappie bez przerwy zaglądam pod ogon, jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, że to dziewczyna - jest naprawdę duża. Ale dwóch lekarzy oprócz mnie tak stwierdziło, to chyba powinnam być spokojna :) Jutro szczepienie, więc każę obejrzeć jeszcze raz, chociaż przy takim futrze to nie jest proste :)

Nasz Guru:

Obrazek

Obrazek

: 25 wrz 2009, 21:57
autor: Dorota
kochane Maleństwo <zakochana> a jak ślepeczka się pięknie wybarwiły, chyba zamiziam ten monitor :-D

: 25 wrz 2009, 22:32
autor: Agathea
Guru boski - imię idealnie dobrane <tańczy> można się do niego modlić nawet <lol>

: 26 wrz 2009, 00:15
autor: O-l-g-a
Grace i Grappa - przepiękne, dostojne panny <serce>
już sobie wyobrażam jakie będą jak d9orosną i porosną ostatecznie <serce>

a Guru i Gatta bardzo udane misiątka :ok:

: 26 wrz 2009, 09:40
autor: kesja
Grace i Grappa ucieleśniają moje największe marzenie o kremowym LH :) :-D :kotek:

: 26 wrz 2009, 12:48
autor: Mago
Piękne pluszaki, piękne zdjęcia pluszaków :-)
Guru to dopiero ma grubaśne łapiszony <shock> cudo <!>

: 26 wrz 2009, 15:21
autor: Dorota
Mago pisze:Guru to dopiero ma grubaśne łapiszony <shock> cudo <!>
patrząc na te pulchniutkie misiowe łaputki to chyba duży chłopczyk z niego wyrośnie :kotek:
a mnie jeszcze osłabia ten różowy nosio <serce>

Dziewulki to jak dwa obłoczki , mają bardzo delikatne futerka tak mi się wydaje :-)

: 26 wrz 2009, 16:44
autor: Mago
Znów wpadłam popatrzeć na rudzielca <mrgreen>
Pysio do zacałowania no i te łapule!!!
Dorszko... ja też chcę takiego miśka... <diabeł>


A jak radzi sobie Arabica z dorastającymi dzieciakami?

: 26 wrz 2009, 17:14
autor: Dorszka
Mago pisze:Dorszko... ja też chcę takiego miśka... <diabeł>

A jak radzi sobie Arabica z dorastającymi dzieciakami?
Takiego takiego, czy takiego kremowego? Ja już nie wiem, jak to z Wami... Dla TAMTEJ to niebieski miał być na początku <lol>

Arabica pozostała mamą nowoczesną. Dzieci coraz częściej męczą, pierwszy raz w życiu słyszałam ją warczącą - myślałam,że to Devil jakimś cudem wśliznął się do pokoju, a ona na dziecko, które z uporem polowało na jej ogon. Jak nie było reakcji na warczenie, mamuśka spadła na chudziutki karczek jak błyskawica, i tak po kolei amatorzy maminego ogona się wykruszali. Pocieszyli się na Fado - ten mnie po prostu fascynuje. Gapi się na nich godzinami. Pozwala łapać się za ogon. Skaczą po nim od czasu do czasu. A on tylko niekiedy, naprawdę bardzo rzadko, rozbawi się tak bardzo, że próbuje traktować maluchy jak myszki. Poza tym robi wszystko, żeby się pomniejszyć, upodobnić do bandy biegającej wokół.

Wczoraj wlazł do tunelu,kupiłam taki z dwiema odnogami. Wcisnął głowę do odnogi - tylko tyle się zmieściło, z przodu wystawał ściśnięty nos, reszta kota z wielką doopą była w tunelu. Grappa z Grace buszowały w tunelu, skacząc na ogon i resztę, a Gatta z Guru skakały na głowę owiniętą materiałem i łapały za wąsy. A mój Faduś ze stoickim spokojem siedział cichutko "schowany" <lol>

Mój mały Faduś waży już 5600 <mrgreen>