: 12 lut 2011, 18:06
A zatem ... nadeszła ta chwila !
Po...yyyy....prawie rocznej przerwie <oops> Beńka powraca, niestety w troszkę zmienionej, bo przystrzyżonej, wersji (o powodach pisałam w wątku o włochatych).
Dziś głównie wychodziły mi czarne plamy, ale kilka wyszło podobnych do kota




Po...yyyy....prawie rocznej przerwie <oops> Beńka powraca, niestety w troszkę zmienionej, bo przystrzyżonej, wersji (o powodach pisałam w wątku o włochatych).
Dziś głównie wychodziły mi czarne plamy, ale kilka wyszło podobnych do kota



