Haha mnie raz nagle wezwano do pracy w dniu wolnym (na kilka h) i pomknęłam, zapominając o garnku gulaszu na stole. Przez 3h tworzyłam czarne scenariusze, jak to kot zjadł wołowinę z przyprawami i na pewno gdzieś już płacze i wymiotuje... Wracam do domu z łomoczącym sercem, a tak kot śpi w najlepsze, niezainteresowany otwartym garem w kuchni <mrgreen>
Twoja mała nie dość, że sprytna, to i mądra!!
Panna Neko mówi dzień dobry :)
- Mion
- Posty: 220
- Rejestracja: 15 sie 2014, 19:07
- Płeć: k
- Skąd: Warszawa