No więc JEST Z NAMI!! wystraszona, ale pogłaskałam pod bródką, mruczando się włączyło i zaczęła zasypiać mi na ręcę <aniołek> powolutku zasypia w swoim domku obserwując mnie siedzącą na kanapie

chłop na szczęście poszedł na piwo, żeby dziecko miało spokój i ciszę
i teraz rozterka, czy wyjmować i nosić na rękach, żeby się przyzwyczaiła, czy zostawić żeby się porządnie wyspała po takich przygodach

chyba nie mam serca jej tarmosić teraz..
oto i moja Piękna Panieneczka

P.S. dziękuję wszystkim za tak miłe przyjęcie, buziaki
