Strona 5 z 8

: 05 kwie 2012, 21:14
autor: Gizela
Witam szanowne grono miłośników brytyjczyków na tym zacnym forum, od niedzieli dziewięciomiesięczny Gareth jest już w naszym domu. W sumie to Dorszka rozwiała wszelkie wątpliwości- głównie męża odnośnie słuszności takiego wyboru.
Myślę, że aklimatyzacja przebiega tak jak powinna, kotek spędził tylko pierwszą noc pod łóżkiem. Potem wybrał górne partie w domu i już nigdy się nie chował. Jest na razie bardzo czujny - zawsze gdy bawi się z dziećmi w jednym pokoju to drugim uchem nasłuchuje dźwieków z innych pomieszczeń co czasami wygląda śmiesznie gdy robi pozycję a'la zając <lol> (jak mąż zdąży kiedyś zrobić fotkę to ją od razu zamieszczę).
Staramy się go nie ograniczać i zapewnić maksymalna swobodę, do niczego go nie zmuszamy.
Jak nie ma ochoty na głaskanie czy branie na ręce to tego nie robimy.
Pewne rejony w domu zostawiliśmy dla kota niedostępne, ma tymczasowy zakaz wchodzenia do łazienki (bo trzeba zrobić porządek z tymi wszystkimi płynami, proszkami i.t.p. i innymi chemikaliami co by mogły wyrządzić szkodę) a oczywiście przy każdej nadarzającej się okazji Gareth próbuje się tam wślizgnąć.
Na razie nie chcę nic mówić, ale mnie polubił chyba najbardziej może dlatego że zawsze daję mu jedzenie ;-)) mąż mówi że go przekarmię a mi podobają się te jego śliczne pucki
c.d.n.

: 05 kwie 2012, 22:05
autor: Dorszka
Cieszę się, że Gareth tak szybko się zadomawia :)

: 06 kwie 2012, 08:48
autor: maga
Kciuki za szybka aklimatyzację i cieszcie się futrem ile sie tylko da ...albo z futrem ;)

: 06 kwie 2012, 11:14
autor: Pierrot
Cieszę się, że Gareth jest właśnie u Państwa i dobrze się aklimatyzuje. Szkoda tylko, że tak daleko od Warszawy, bo o odwiedziny będzie bardzo trudno ;-))
Podoba mi się pomysł udostępnienia Garethowi wysokości. To jest dla niego nowość, a nowinki koty bardzo lubią. U nas z wysokości miał tylko drapak 1,5 m, schody, z których lubił obserwować "pokój na dole" i poręcz przy schodach, po której spacerował "mrożąc krew w naszych żyłach" :-)
Łazienka była u nas ważnym miejscem dla Garetha, ale oczywiście nie należy dopatrywać się żadnych analogii. Tu miał przede wszystkim kuwetę, a więc ciągły dostęp. No i zawsze towarzyszył rodzinie w kąpielach, leżąc na pralce lub brzegu wanny :)
Jako były wlaściciel Garetha zamierzam, choć w ten sposób, towarzyszyć mu w jego poczynaniach, zwłaszcza w tym wątku :) a w niektórych innych tematach dzielić się swoimi doświadczeniami.

: 06 kwie 2012, 12:07
autor: kotku
Fajnie, że udało się tak rozwiązać problem. Cieszę się, że kotek ma nowy dom. Suwałki niby daleko od Warszawy, ale za to zielone płuca Polski! ;-)) No i że Wy, właściciele, pozostajecie w kontakcie :ok:
Głaski dla Garetha. :kotek:

: 06 kwie 2012, 12:09
autor: Sonia
Fajnie, że Gareth znalazł taki dobry domek i na dodatek zostaje z nami i będzie go można nadal oglądać, jak się chłopakowi żyje :kotek:

: 09 cze 2012, 19:46
autor: Gizela
Dawno nic nie pisałam a tu Brysio kończy dzisiaj pierwszy rok swojego życia :tort: :tort: :tort:
Rośnie jak na drożdżach lecz teraz zatrzymał się na wadze 4,5 kg co znaczy że chyba poszedł w ślady swojego ojca i będzie kompaktowym kotem z czego bardzo się cieszę.
Wklejam kilka dzisiejszych fotek:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

i tu jak z panem ogląda meczyk:

Obrazek

: 09 cze 2012, 19:54
autor: Marina
Dużo zdrówka, nieustających głaskanek i i szczęśliwego kociego życia :tort: :roza: :kotek:

Ślicznie chłopak rośnie i na dodatek pięknie pozuje <mrgreen>

: 09 cze 2012, 19:57
autor: manita
Najlepszego :kotek:

: 09 cze 2012, 20:20
autor: asiak
Sto latek w zdrówku :tort: