Strona 386 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 08 lis 2013, 21:47
autor: Aga L.
Sonia pisze:To faktycznie już niedaleko :-)
A zobaczyć Twoje koty to niespełnione marzenie większości forumowiczów <mrgreen> Cóż, pocieszam się, że byłam blisko <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 08 lis 2013, 21:48
autor: Mago
Dziewczyny <diabeł> to wątek Bentleya...

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 08 lis 2013, 22:05
autor: Miss_Monroe
Mago pisze:Dziewczyny <diabeł> to wątek Bentleya...
To samo chciałam napisać <diabeł>

U mnie musi być bezwzględny porządek, bo Bentley jest małym narcyzem, lubi być w centrum zainteresowania i wiedzieć, że jest najważniejszy... przynajmniej w swoim wątku <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 08:08
autor: yamaha
:party: Sto lat Bentleyasty :tort: :tort: :tort:
Niech Cie Pancia nadal tak rozpieszcza <mrgreen>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 08:45
autor: Danusia
ObrazekObrazekObrazekObrazek[URL=http://www.fotosik.pl]ObrazekObrazek

Bentusiu kochany zdróweczka, samych kocich radości i nieustającego wspaniałego kociego życia <serce>
Ale masz cudowną Pancię i ona na pewno o wszystko zadba żeby zawsze było Ci najlepiej <serce> :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 08:46
autor: elwiska3
:tort: sto lat :tort: sto lat dla ślicznego Bentleya :tort:
Zdrówka , spokoju, fajnych prezentów i samych smacznych rzeczy w miseczce :redrose:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 08:53
autor: Becia
Sto lat Bentleyku :tort: :kwiatek: :kotek: :kwiatek: :tort:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 10:43
autor: Mago
Bentleyku, mam nadzieję, że imprezujesz dziś na całego <mrgreen>
Sto lat kotuniu! :kotek:
:tort:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 10:58
autor: Miss_Monroe
Jesteście szybsze niż ja <lol> !

:tort: :tort: :tort: Mój Bentley ma dziś drugie urodziny :tort: :tort: :tort:

Mam wyjątkowego i wspaniałego kota.

Kota, który uwielbia być noszonym na rękach i na nich usypiać.
Kota, który przemierzył więcej kilometrów niż niejeden człowiek w całym swoim życiu.
Kota, który uwielbia podróże i zasadę im bardziej trzęsie tym lepiej się śpi.
Kota, który uwielbia drzemki na piorącej pralce i spanie w rozecie w dziwnych pozycjach.
Kota, który jest bardzo grzeczny i mądry (ale nie od dziś wiadomo, że inteligencję dziedziczy się po matce, nawet tej adoptowanej).
Kota, który chrapie głośniej niż mój mąż i sam budzi się przez swoje chrapanie.
Kota, który wieczorami lubi słuchać ze mną Phila Collinsa i nie przeszkadza mu moje fałszowanie.
Kota, który nigdy nie nabrał się na podawanie leku na łapkę, ponieważ zawsze wyciera ją o moje spodnie.
Kota, który jest bezsprzecznym miłośnikiem damskich torebek i wyciągania ich zawartości.
Kota, przez którego nocne pójście do toalety to prawdziwa szkoła przetrwania, a dla Niego idealna pora na wślizg pomiędzy nogami.
Kota, który nie boi się niczego i pierwszy jest tam, skąd dobiega hałas.
Kota, który mimo, iż jest "trudnym pacjentem" jest uwielbiany przez swoją Panią doktor, która całuje go w nosek.
Kota, który umie otwierać opakowania od przysmaków Thrive (naliczone 3 opakowania- cholera jasna!) , a nigdy nie został na tym przyłapany.
Kota, który od małego (jeszcze mu się zdarza) próbuje wskoczyć na parapet stojąc pod nim.
Kota, który został przyłapany kilkakrotnie na ocieraniu się o butelkę spirytusu "De Luxe" - nie wierzę, że się do tego przyznałam.
Kota, który wpatruje się w swoje odbicie w lustrze i wystawia język.
Kota, który uwielbia zapach lukrecji i nie odmówił sobie wytarzania się w żelkach o tym smaku kilka razy.
Kota, który w kuchni ze zdwojoną siłą przypomina sobie, jak bardzo mnie kocha.
Kota, który uwielbia bawić się patyczkiem od wędki i codziennie ok. 5.20 przynosi ją do łóżka.
Kota, który otwiera mi powieki swoim językiem, jeśli udaję, że śpię.
Kota, który budzi mnie chuchaniem w moją szyję.
Kota, który po prostu mnie kocha i uczynił mnie niesamowicie szczęśliwą.
Kota, który ociera mi swoją główką łzy, kiedy mam gorsze dni.

Niech mi ktoś powie, że to tylko kot...

Bentley po prostu bądź, ja zajmę się całą resztą <lol> !

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 09 lis 2013, 11:11
autor: margita
Bentleyku ... dużo zdrówka przede wszystkim, a poza tym dużo zabawy, pysznych smakołyków i miłości ... ale tego to Ci na pewno z Twoją Pańcią nigdy nie zabraknie <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

:tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :winko: :winko: :winko: :winko: :winko: