Strona 37 z 52

Re: Nasz Britek

: 27 mar 2014, 20:55
autor: Kasik
Bardzo, bardzo mi przykro ;-( ;-( ;-(
:hug:

Re: Nasz Britek

: 27 mar 2014, 22:04
autor: CMQ
Za każde ciepłe słowo bardzo, bardzo dziękujemy, bo każde z nich pomaga. Macie dobre serducha.

Re: Nasz Britek

: 27 mar 2014, 22:06
autor: PyzowePany
;-(
My też będziemy tęsknić za Dexem... ;-(

Re: Nasz Britek

: 28 mar 2014, 18:09
autor: Kathi
Badzcie silni :hug: :hug:

Re: Nasz Britek

: 30 mar 2014, 23:24
autor: CMQ
Miltonoterapia trwa, to co zrobił wczoraj wbiło mnie w kanapę. Leżał sobie obok mnie na wieczornym mizianiu. Kompletnie odplynął, przewrócił się na plecy, łapy wyciągnął i zamknął oczy. Nagle objął moje przedramię przednimi łapkami i z całej siły się przytulił <serce>

Re: Nasz Britek

: 30 mar 2014, 23:38
autor: Kasik
Miltonek też pewnie tęskni za braciszkiem, dobrze, ze macie siebie :kotek: :hug:

Re: Nasz Britek

: 31 mar 2014, 00:25
autor: agnieszka9008
Kochani,dopiero teraz dotarłam do Waszego wątku,ale to dlatego,że przeżywałam to co wy...
22 marca moja koteczka Lili również odeszła.zapalenie trzustki z ostrą żółtaczką:(
DLATEGO WIEM CO CZUJECIE! MOJE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA!

Re: Nasz Britek

: 31 mar 2014, 09:17
autor: Becia
Biedny Miltonek :(((( :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Nasz Britek

: 31 mar 2014, 12:50
autor: Zosiak
Miltonoterapia to cos czego teraz bardzo potrzebujecie :-) Cudownie, ze Wasz terapeuta tak dzielnie sie spisuje <zakochana>

Re: Nasz Britek

: 31 mar 2014, 20:14
autor: asiak
CMQ pisze:Miltonoterapia trwa, to co zrobił wczoraj wbiło mnie w kanapę. Leżał sobie obok mnie na wieczornym mizianiu. Kompletnie odplynął, przewrócił się na plecy, łapy wyciągnął i zamknął oczy. Nagle objął moje przedramię przednimi łapkami i z całej siły się przytulił <serce>
Jaki kochaniutki :kotek: :kotek: :kotek: