Strona 37 z 53

: 19 paź 2012, 19:49
autor: yamaha
Spokojnie, Aniu.
Missy tez z godzine po przyjsciu do domu siedziala za lozkiem i przed nami uciekala. W nocy bedzie lepiej, jak znieczulenie calkiem zniknie.
A co do wagi : rasa brytyjska, jak juz pewnie zauwazylas, nie jest najbardziej znana kocia rasa we Francji. Wet najprawdopodobniej traktuje Willy'ego jak inne koty.
4,4 kg jak na KOTA to wedlug mnie wcale nie za duzo. ;-))

: 19 paź 2012, 19:52
autor: asiak
Aniu może maleńka ma maść zapuszczoną w oczka. Moja Majunia też miała po zabiegu mokre oczka, ale pytałam weta i własnie powiedział, że to maść, żeby śluzówka nie wyschła czy coś takiego.
Cieszę się, że jesteście już w domu , i że wszystko dobrze :) Widzisz i już po strachu :)
Jutro już prawie zapomną, co dzisiaj je spotkało :kotek: :kotek:

: 19 paź 2012, 20:31
autor: margita
fajnie że już w domku ... jutro będzie już całkiem dobrze ... :-)

: 21 paź 2012, 16:09
autor: asiak
Aniu, co u Was? Jak koteńki się czują dzisiaj ? :)

: 22 paź 2012, 10:05
autor: Agnes
to zyskałaś wierną stałą klientke :kotek: <mrgreen> mądre futreko, wie, że o pazurki trzeba dbać :kotek:

: 23 paź 2012, 01:48
autor: anka.1984
Z futerkami jest całkiem całkiem.
Willy już szaleje i się bawi, jakby sprawy w ogóle nie było.
Z Ugi jest troszkę gorzej, widać, że musi ją to boleć, bo wczoraj i dzisiaj spała schowana w toalecie na kuwecie, a to nigdy nie była jej miejscówka do spania... na szczęście ma tylko takie momenty. Niestety mała była cięta "po staremu" ma wygolony kawał futra na brzuchu i na tym przyklejony plaster taki 5x5 cm.
Musi być dobry bo do tej pory go jeszcze nie zdarła, a stara się z uporem osła <lol>

Wydaje mi się, że w sobotę jeszcze je jakieś leki trzymały na nogach, bo w niedzielę towarzystwo było takie sobie... niemrawe, bez głupich pomysłów. Na szczęście wszystko już wraca do normy... zawsze musi coś po nocy być pozrzucane ze stołu, coś przewrócone albo jakiś papier potargany, także żyjemy i mamy się dobrze... Na szczęście ;-))

: 23 paź 2012, 07:18
autor: asiak
to dobrze, że kociaki wracają do formy, pozdrawiam :)

: 23 paź 2012, 08:07
autor: Sonia
Z każdym dniem na pewno będzie coraz lepiej. Głaski dla koteczków :kotek: :kotek:

: 08 lis 2012, 13:05
autor: anka.1984
Od operacji minęło już sporo czasu i koty zachowują się tak jakby nigdy nic nie miały robione. Jedynie na brzuchu Ugi jest pamiątka, spory kwadrat bez sierści. Oczywiście kilka dni po, koleżanka pozbyła się plastra, którego do tej pory nie mogę odnaleźć w domu <lol>
Pewnie wciśnięty głęboko pod lodówkę jak wszystko co idzie tam upchnąć :D

Na szczęście miała tylko 2 szwy. Bałam się, że pod tym wielkim plastrem kryje się wielka sznyta.

Ale dosyć gadania. Czas na oglądanie.

Nasza księżniczka zmieniła miejscówkę.. a raczej jej poduszka powędrowała gdzie indziej a za nią nasza księżniczka :D Co noc jak już się wypieści w łóżku i prześpi jakąś godzinkę, pakuje się na podusię i nie schodzi z niej do rana
Obrazek

Obrazek


Klusek z kolei tylko na potrzeby zdjęcia na chwilę się położył... Niestety poducha jest dla niego niewygodna, bo jego pulchne doopsko co chwila z niej spada. W ogóle jakaś z niego taka ciamajda, jak z czegoś się nie zwali to cud :D
Obrazek

No może jedynie stąd nie spadł :d
Obrazek

Obrazek

: 08 lis 2012, 13:51
autor: yamaha
<lol> fotka na lozku jest bombowa !
Widac kto w domu ma najlepsza miejscowke <lol>