Strona 354 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 10:57
autor: Malena
Wiesz Aniu ja to mam wrażenie, że lepiej być przewrażliwioną pańcią i działać jak tylko coś zacznie nas niepokoić niż później mieć poczucie, że coś się przegapiło. Dobrze, że tak szybko zareagowaliście przynajmniej Diubulek szybciej wróci do zdrowia.
A Baksterek mnie po prostu zadziwia <zakochana> wrócił od weterynarza i nie jest zestresowany???? i jeszcze baranki strzela <serce> <serce> <serce> muszę wysłać do niego Yogusia na szkolenie <lol>

Baksterku trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 11:04
autor: Audrey
Malenko, zestresowany był mocno w środę. Co objawiło się w domu ślinieniem i naszą paniką.
Teraz już chyba zaczął się przyzwyczajać.
Kroplówkę zostawiliśmy na następną wizytę, żeby go dziś tak mocno nie stresować tymi wszystkimi badaniami i igłami.

A u mnie stres spowodował piękny wysyp na twarzy <wsciekly> . No ale spodziewałam się tego. Standardowy objaw.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 11:10
autor: Betuś
Baxterek, zuch chłopak z Ciebie. Baxterku nie martw sie, ciocia Beatka tez na dietę musi przejść <lol> :kotek: Troszke sie poruszamy i bedzie dobrze <ok>
A SUK jest do wyleczenia, wiec trzymam za szybki powrót do zdrowia i za dzielne znoszenie kolejnych badań <ok> <ok> <ok>
Aniu, postaraj sie juz nie denerwować :hug: A to co sie wysypało też zniknie :hug:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 11:19
autor: Malena
To teraz kubek melisy, wanna pełna gorącej wody, maseczka na twarz i relaks :-) - no w końcu sobą też trzeba się zaopiekować! Głowa do góry, będzie dobrze. Wiem, że ciężko się nie stresować, ale postaraj się :kiss:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 11:22
autor: Kasik
Aniu kochana :kiss: Bedzie dobrze. Jakie to szczęscie, ze Dziubulek nie zestresował się wetem, wtedy to jest dodatkowy dramat, u mnie niestety każda wizyta to trauma. A Baxterek taki dzielny :kotek: , szybko z tego wyjdziecie.
Kciuki cały czas <ok>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 11:29
autor: Audrey
Macie rację dziewczyny. Trzeba się troszkę odstresować. Dziś zrobię sobie SPA i aromaterapię-makadamia. Uwielbiam ten zapach. Może popstrykam troszkę fotek, bo dziś wielka parada motocykli.
Dziubi świeci gołym brzuszkiem. <serce>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 12:09
autor: Fusiu
Ojoj.. Biedaczysko. Kciuki nieustające trzymam za Baxterka <ok>

Ja jestem ciekawa wyników badania moczu,ktory nie stał tyle czasu w lodówce :kotek: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 12:11
autor: Audrey
Asiu, wetka powiedziała, ze czas akurat tu nie grał roli, bo kryształki, które są obecne w moczu, to nie te, które wytrącają się po dłuższym okresie.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 12:12
autor: Fusiu
Audrey pisze:Asiu, wetka powiedziała, ze czas akurat tu nie grał roli, bo kryształki, które są obecne w moczu, to nie te, które wytrącają się po dłuższym okresie.
Rozumiem <oops>
Człowiek uczy się całe życie

Głaski dla rekonwalescenta :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 23 sie 2014, 12:17
autor: Audrey
Ja już też sama nie wiem, które się wytrącają, a które nie. Zwariować można. :-)
Dziękuję :kiss:
Teraz próbuję odnaleźć w zooplusie opcję 14 dniowego okresu płatności po dostawie. Nie mam takiej opcji. :-(
Czy trzeba do nich napisac maila z prośbą o włączenie tej opcji?