Strona 347 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:10
autor: atomeria
Bidulki
A ta Pani wet to zaufana? Na sama, która kiedyś zdiagnozowała zakłaczenie u Bazterka?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:16
autor: Audrey

Dzwoniliśmy. Uspokoiła nas, zebyśmy się nie martwili. Powiedziała nam, że ślina może być ze stresu. Znalazłam nocny dyżur. W razie czego będziemy dzwonić.
To nie ta lekarka od zakłaczenia.
Przepraszam za chaos w mojej wypowiedzi.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:18
autor: norka
wróciłam do domu...i biegusiem tu do Baxterka przybiegłam zobaczyć co ze zdrówkiem....Audrey...ja sie na tym wszystkim nie znam....ale całym sercem jestem z Tobą i Baxterkiem.... <serce>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:18
autor: elwiska3

Baksterku ciocia kciuków nie puszcza <ok> <ok> <ok>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:24
autor: atomeria
Aurdey, a może by nie czekać z tym usg do soboty?
I nie wiem czy nie lepiej byłoby zrobić rtg w przypadku podejrzenia kamieni?
Audrey, napisz do Dorszki, co?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:33
autor: MoniQ
Aniu, wyobrażam sobie jak się denerwujesz i martwisz....
Mam nadzieję, że szybko wszystko wróci do normy, najważniejsze że Dziubul jest pod kontrolą weta, oby jak najbardziej kompetentnego!
Panie Dziubulku, zdrówka dużo!

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:40
autor: Audrey
Napisałam do Dorszki.
Baxterek jest spokojny. Pochrupał swojej karemki.
Pomyślę nad zmianą weta. W tej samej lecznicy przyjmuje nasz PAn doktor, który uratował Baxta przed zakłaczeniem, ale akurat go nie było.

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:43
autor: Mago
Baxterek nie ma gorączki?
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:45
autor: maga
Trzymam kciuki.
Spokojnie wiem, że to trudne.
Na szczęście sika. Nospa powinna rozluźnić.
Ważna dobra diagnoza. Idźcie tam gdzie wiecie, że wet się zna.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 20 sie 2014, 21:48
autor: Audrey
Nie wiem Mago.
Lekarka nie mierzyła.