Strona 346 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 18:02
autor: Mago
Spokojnie :hug: To może jest godzina wydruku tylko :-)
Zagadaj z weterynarzem, że ten mocz kilka godzin w lodówce stał u Ciebie (chyba, że mówiłaś). Badanie ogólne moczu można powtórzyć. Będziesz mieć porównanie. Chyba, że wetka nie będzie chciała.

I nie martw się, trzymasz rękę na pulsie. Baxterkowi nic nie będzie :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 18:06
autor: Audrey
Mago, ja i tak zaniosę mocz do badania po zaleconej przez wetkę kuracji. :-) Nie mówiłam, ze mocz stał tyle w lodówce. Chyba za wcześnie wstałam, ale chciałam cokolwiek złapać. ;-)
No i w sobotę postaram się, żeby B. miał coś w pęcherzu. Będzie można powtórzyć USG.
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 18:58
autor: Becia
Dziubulku <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Aniu, nasza wetka uważa, że mocz do badania najlepiej jest oddać do pół godziny od pobrania.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 19:55
autor: atomeria
Ojojoj, miałam nadzieję, na zwykłą infekcję... Chociaż i tak nie mam wątpliwości, że będzie dobrze i za to <ok> <ok> <ok>

Z tego co rozumiem, to jest podejrzenie szczawianów? No i tak sobie myślę, że pH odstanego moczu chyba się podnosi? Wobec czego Baxterek może jednak ma nieco niższe pH niż to 6? Czyli już dość niskie, a to sprzyja powstawaniu szczawianów?

Bardzo proszę, niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że kryształy widać już pod mikroskopem? A po kształcie można poznać czy to szczawiany, czy struwity? Podobnie jest z bakteriami, już pod mikroskopem widać, że są i również po ich kształcie można wnosić jakie to, chociaż pewność daje dopiero posiew?

Dorszka tu potrzebna :((((

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 20:01
autor: Audrey
Czyli ja nawaliłam z tym wczesnym łapaniem.
Atomerio, też żałuję, że to nie infekcja. :-(
Jestem otwarta na sugestie i o wszystko wymęczę weta.
Następne łapanie zrobię pół godziny przed zaniesieniem do analizy.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 20:30
autor: Kasik
Aniu, kciuki za Twoje Dziubulowe Słoneczko, niech już wszystko będzie dobrze :kiss: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 20:41
autor: Miss_Monroe
Do badania najlepszy jest mocz świeży, ja łapię pół godziny przed otwarciem kliniki i taki od razu po łapaniu zawożę. Tak myślę, że czas odstania moczu przed jego badaniem ma wpływ na badane parametry. Jak dobrze pamiętam, to Danusia mi kiedyś o tym też mówiła.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 21:00
autor: Audrey
Dziewczyny, czy nospa w zastrzyku może powodować ślinienie się kota?
Baxterkowi poleciała ślina z pysia. W kuwecie 2 kulki z krwią. ;-(
Dzwoniliśmy do wetki. Mamy się nie niepokoić, bo nic co było podane, nie mogło mu zaszkodzić.
Ja zwariuję.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 21:04
autor: Mago
Po zastrzyku nie powinno być ślinienia :((((

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 21:10
autor: Betuś
Audrey pisze:Dziewczyny, czy nospa w zastrzyku może powodować ślinienie się kota?
Baxterkowi poleciała ślina z pysia. W kuwecie 2 kulki z krwią. ;-(
Dzwoniliśmy do wetki. Mamy się nie niepokoić, bo nic co było podane, nie mogło mu zaszkodzić.
Ja zwariuję.
Kochana, nie wiem... A może zadzwoń do Pani Dorotki, napisz maila, może coś podpowie co zrobić.
Baxterku... :kotek: :kotek: :kotek: