Strona 345 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:35
autor: AgnieszkaP
Dzielny Miś <serce> :kotek:
Aniu, nie martw się, grunt, że jest diagnoza. Teraz trzeba się tylko rozprawić z paskudami :hammer:
Będzie dobrze :hug: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:36
autor: Betuś

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:38
autor: Beate
Dzielny miś :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:38
autor: Audrey
Ach... też myślę, że szybka reakcja i kuracja pomogą i będzie ok.
Chyba włączę sobie "Dobry rok" - mój poprawiacz nastroju.
Betuś, piękna odznaka. :kiss:
Dziękuję dziewczyny za wsparcie. :kiss:

Idę czytać artykuł.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:44
autor: Fusiu
Oby kuracja jak najprędzej pomogła.

Dzielny pan Miś :-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:44
autor: Mago
Audrey pisze:Skąd te paskudne kryształy?
A jak długo mocz stał w lodówce od momentu złapania do badania? Wiesz? Tylko chodzi mi o czas badania, a nie przekazania wetowi. Ja zawsze mam czas na wydruku z laboratorium.
Im dłużej mocz stoi to tym gorzej z wiarygodnością co do kryształów, bo one mogą się wytrącać. Więc jeżeli mocz nie był sprawnie badany to ja w te kryształy tak bym nie wierzyła. Mam nadzieję, że lekarka zaleciła też posiew. Osobiście obstawiam bakterię szalejąca w pęcherzu.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:44
autor: asiak
Dziubulku, żeby te przeokropne kryształy jak najszybciej poszły sobie precz :axe: :axe: :axe:
Dzielny chłopczyk z ciebie :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:51
autor: Audrey
Mago pisze:
Audrey pisze:Skąd te paskudne kryształy?
A jak długo mocz stał w lodówce od momentu złapania do badania? Wiesz? Tylko chodzi mi o czas badania, a nie przekazania wetowi. Ja zawsze mam czas na wydruku z laboratorium.
Im dłużej mocz stoi to tym gorzej z wiarygodnością co do kryształów, bo one mogą się wytrącać. Więc jeżeli mocz nie był sprawnie badany to ja w te kryształy tak bym nie wierzyła. Mam nadzieję, że lekarka zaleciła też posiew. Osobiście obstawiam bakterię szalejąca w pęcherzu.
Mago, kurczę. Mocz złapałam jakoś o 4.30, zaniosłam o 9 do lecznicy (lekarka powiedziała, ze już wstawia do odwirowania), a na wydruku pod datą 16:37:36 <strach> Choć byliśmy jakoś o 15.30.
Teraz to już zgłupiałam. <strach>
Nie ma wyników posiewu. A lekarka nic o tym nie mówiła. :-(

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:51
autor: Betuś
Ja sie za bardzo nie znam, ale jak tak czytam to wyglada na to, ze ph moczu powinno być za duże lub za małe. A Baxter ma w normie. Norma to 6-6,5. Moze nie ma sie co martwić. Myśle, ze bedzie dobrze i szybko wyzdrowieje :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 20 sie 2014, 17:56
autor: Audrey
Betuś, no właśnie pH w normie, więc to chyba jakiś optymistyczny czynnik w tym wszystkim.
Będziemy badać mocz na bieżąco i poproszę też o posiew.