Zanosi sie na to, że wszystkie maluchy zdrowe i przeżyją.
Starsze już załatwiają sie do kuwetki, jedzą z miseczek, biegają (najchetniej biegałyby po całym mieszkaniu ale na razie mają do dyspozycji 1 pokój a większość czasu w dużej klatce).
Są coraz bardziej sprytne, wchodzą po nogawkach i po zrolowanym dywanie <shock> z którego 1 wlazła na komodę i ... spadła <strach> , dywan wyniosłam
Wdrapują sie wszędzie:
a ich przyrodnia siostrzyczka nie jest już pełzającym płazikiem, tylko zaczyna przypominać kota i staje juz na własnych nóżkach <ok>
Moje koty czasami do nich wchodzą i sa bardzo zainteresowane, zero agresji, tylko najstarszy Dorian, jak zwykle ma focha i wszystko skupia sie na moim najukochańszym białym Duffim

obrywa częściej niż zawsze
juz nie wiem co na to poradzić?
Feliwaya miałm podłączonego jak był Max i nic nie pomagało, może karma calms?