Koteńki lepiej. Coprawda ostatnio wymiotowały, ale okazało się że z.... przejedzenia
Dostały inne mleko i tak im zasmakowało, że "nażarły" sie aż do wymiotów <shock>
Na szczęście mądra Pani wetka przez tel. zasugerowała żeby nie przekarmiać (a ja jeszcze wszystkie "dopychałam) na siłę jak mleko zostawało bo bałam sie że bedą niedozywione 8-)
Wczoraj byłam ostatni raz na zastrzykach z antybiotyku i dostałam do domu takie tabletki przeciwwymiotne i przeciwbiegunkowe i to im podaję.
Od wczoraj uczymy sie korzystać z kuwetki i ... już z sukcesem
Takie sa zywe że ostatnio nie mam jak nawet fotek im porobić, ale cos tam wstawię
Tak kociaki czuja sie najlepiej - potrzebna by im była niania, co by tylko nimi sie zajnmowała - ooo byłyby wtedy bardzo szczęśliwe, nie lubia byc same.

Milka - uwielbia siedzieć na kolanach:

Od 2-3 dni już więcej chodzą po pokoju, ten kocurek jest rozkoszny:

No i najmniejsze maleństwo - ma troche obniżoną temperaturę, trzeba je dogrzewać ale trzyma sie nadzwyczaj dobrze:
