U nas w sumie nuda, przez wysokie temperatury dzień upływa na nudzie. Do miski często Freduś nie zagląda, boczki jakby węższe, aż zaczęłam podtykać ulubione puszeczki i chyba jest lepiej
A tu zdjęcie z serii mój kot i balkon. Młody chyba ma agorafobię, więc całkowicie zrezygnowaliśmy z aranżowania pod niego balkonu. Lubi czasem usiąść na progu, ale nosa nie wychyli, a gdy usłyszy jakiś nieznany dźwięk... E.. Tchórz. Ja mogę siedzieć na balonie, a on chcąc być blisko przez pół godziny może siedzieć na progu. Nie to nie <mrgreen>
