Sheldon i Chico

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sheldon - BRI

Post autor: norka »

Jakie słodkie pieski <zakochana> <zakochana> :-)

ja też chodzę do dr. Maurycego :-) i też znam go już wiele lat....najpierw jeździłam do niego z kundelkiem mamy a później przez 7 lat z moją labradorką Carrambą.....kiedy zachorowała Pan doktor walczył o nią z pełnym oddaniem....

kastrację Wezyra oczywiście też u niego robiłam i wszystko odbyło się w jak najlepszym porządku :-) :-) :-)

i to przemawianie do zwierząt..... <lol> ...z moją Carrambą ich znajomość nie zaczęła się zbyt dobrze....kiedy przyszłam na pierwsze szczepienie, Pan doktor zmierzył jej temperaturę ....i to był koniec "przyjaźni"....moja sunia się śmiertelnie obraziła na Maurycego i niczym nie dawała sie przekupić... wyobraź sobie labradora ,który je wszystko i od każdego....a kiedy przyszłam na wizytę,lekarz podaje jej smakołyk...raz,drugi...a ta ani tknie w końcu za trzecim razem wzięła ale tylko w przednie zęby po czym....wypluła na podłogę <lol> <lol> ....taka cwaniura z niej była <lol>
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Sheldon - BRI

Post autor: Dorszka »

SpyQue pisze:Przepraszam, że są to 3 posty jeden po drugim, jednak nie mam możliwości edycji postów (czy można to jakoś zmienić?).
Tutaj prośba do Moderatorów, czy mogliby połączyć to wszystko w spójną całość, tz. jeden post?
Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.

To zapewne taki odczyn na szczepienie, u mnie kocur w tai sposób "wyłysiał", również na karku, w miejscu wszczepienia chipu "kastracyjnego". Nie było żadnej rany, żadnych zmian, tylko taka goła dziurka. Wszystko zarosło, ale początkowo zupełnie odbarwionym (białym) włosem. Z czasem biała plamka się zmniejszała, ale ja do dziś potrafię odszukać to miejsce i znaleźć pojedyncze białe włoski.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Sheldon - BRI

Post autor: yamaha »

<lol> <lol> <lol> Yorki z lapami na stole : to mowi samo za siebie :haha: :haha: :haha:
(z mordek im patrzy lobuzerstwo <lol> )
Awatar użytkownika
SpyQue
Posty: 73
Rejestracja: 21 gru 2014, 11:33
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Wodzisław Śląski

Re: Sheldon - BRI

Post autor: SpyQue »

Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
yamaha pisze:<lol> <lol> <lol> Yorki z lapami na stole : to mowi samo za siebie :haha: :haha: :haha:
(z mordek im patrzy lobuzerstwo <lol> )
Tak, przednie łapy na stole są tolerowane, reszta "psuja" już nie. Czego nie możemy powiedzieć o Sheldonie, który zasuwa po stole na wszystkie strony. Jedynie nie wolno mu dotykać jedzenia, co już chyba pojął. Jednak asekuracyjnie, pod naszą nieobecność, nie zostawiamy nic, co mogłoby mu zaszkodzić.

P.S. Sheldon dziękuje za wsparcie moralne w sprawie "plamki" :P
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Sheldon - BRI

Post autor: yamaha »

SpyQue pisze:
Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
U nas jest przewidziana chlosta publiczna, ale dopiero jak mnie przegonisz w ilosci postow <lol> <lol> <lol>
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Sheldon - BRI

Post autor: beev »

yamaha pisze:
SpyQue pisze:
Dorszka pisze:Połączyłam, ale nie ma się co stresować ilością postów na przyszłość.
Cieszę się, że tutaj w ten sposób się do tego podchodzi. Często na forach za tz. "nabijanie postów", a nie korzystanie z opcji "edycja" jest się karconym 8-)
U nas jest przewidziana chlosta publiczna, ale dopiero jak mnie przegonisz w ilosci postow <lol> <lol> <lol>
To jej chyba nie grozi :haha: :haha: :haha:
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Re: Sheldon - BRI

Post autor: asiek »

Witam i ja
Awatar użytkownika
annussia
Posty: 134
Rejestracja: 14 wrz 2014, 18:12
Płeć: Kobieta
Skąd: Pionki

Re: Sheldon - BRI

Post autor: annussia »

Witamy serdecznie :kwiatek: :kwiatek:

no śliczności kocurek ! Jak się z psiakami dogaduje? Bo to mnie ciekawi <oops>

Głaski dla Maleństwa ! <tańczy>
Awatar użytkownika
SpyQue
Posty: 73
Rejestracja: 21 gru 2014, 11:33
Płeć: Mężczyzna
Skąd: Wodzisław Śląski

Re: Sheldon - BRI

Post autor: SpyQue »

annussia pisze:Witamy serdecznie :kwiatek: :kwiatek:

no śliczności kocurek ! Jak się z psiakami dogaduje? Bo to mnie ciekawi <oops>

Głaski dla Maleństwa ! <tańczy>
Powiem tak, Sunie, zarówno moich rodziców jak i rodziców od mojej narzeczonej jak najbardziej Sheldona akceptują. Ta od moich rodziców jest bardzo uległa i wręcz "tańczy" i kładzie się na plecki przed kociakiem. Gorzej jest z pieskiem, ten (jak już to wcześniej opisywałem) jest po przejściach i chyba musiał długo sobie radzić sam zanim do nas trafił. Jest bardzo zacięty i to nie tylko w stosunku do kotów, ale również rzuciłby się na o wiele większego od siebie psa.

Stale pracujemy nad tym, aby Kuba zaakceptował kota, jednak na razie jeszcze nie ma opcji, aby razem biegały po domu, aczkolwiek jest już znacznie lepiej aniżeli na początku.

Ogólnie Kubuś jest już ponad 7 letnim psiakiem i w dodatku bardzo charakternym. O wiele trudniej zmienić zachowanie pieska w tym wieku, aniżeli szczeniaka.
Awatar użytkownika
Izabela AD
Posty: 695
Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
Płeć: kobieta
Skąd: łódź

Re: Sheldon - BRI

Post autor: Izabela AD »

Potrzeba czasu i trzymam kciuki aby jak najszybciej było bardzo dobrze. Gdy do domu przywieźliśmy Yankę , mój ala jamniczka miała 8 lat i wręcz chciała zerwać się ze smyczy jak widziała koty na spacerze. Teraz pozwala Yance pić jej wodę i kładzie się przed nią . A na Olusia warknie od czasu do czasu , ale on na nią skacze , odbija się od jej pleców i ucieka lub odbija się od ściany i robi fikołka w powietrzu .
:kotek: :pies:
Zablokowany