Strona 4 z 30

: 25 mar 2012, 12:23
autor: zuzuzanta
Grace jest śliczną kocinką :kotek:

: 25 mar 2012, 18:30
autor: margita
Giovanna w końcu masz kotunie u siebie <mrgreen>
Jest prześliczna <serce> <serce> <serce> kolorek cudny i te oczęta ... boskie.

: 25 mar 2012, 21:18
autor: kotku
O, jak się cieszę, że maleńka Grace jest już z Tobą, Giovanno! Kruszynka jest przepięknym biszkopcikiem <serce> <serce> I to jeszcze nakarkowym! Już się nie mogę doczekać jak będą pojawiać się nowe fotki, jak Grace rośnie i pięknieje jeszcze bardziej <klaszcze>

: 26 mar 2012, 08:10
autor: Agnieszka7714
Ojejku nareszcie jesteście już razem. Ogromnie się cieszę i już oficjalnie gratuluję. <tańczy> <tańczy>

: 26 mar 2012, 09:06
autor: maga
Wspanale :) nic tylko dopieszczac i cieszyc sie z takiej kruszynki :kotek:

: 26 mar 2012, 10:50
autor: Hann
Giovanno, jest śliczna <zakochana> Ma przecudny kolor futerka <zakochana>
Co do spania na karku, które
Giovanna pisze:zupełnie mi to nie przeszkadza :-D a wręcz przeciwnie <lol>
to pamiętaj, że mała jednak "ciut" urośnie <mrgreen> Jakoś wolałabym, żeby Lucek, obecnie 6.700, nie kładł mi się na karku <lol>

: 26 mar 2012, 19:32
autor: Giovanna
Bardzo dziękujemy :roza:
Hann pisze:Giovanno, jest śliczna <zakochana> Ma przecudny kolor futerka <zakochana>
Co do spania na karku, które
Giovanna pisze:zupełnie mi to nie przeszkadza :-D a wręcz przeciwnie <lol>
to pamiętaj, że mała jednak "ciut" urośnie <mrgreen> Jakoś wolałabym, żeby Lucek, obecnie 6.700, nie kładł mi się na karku <lol>
Przemknęło mi przez myśl, że jak dorośnie może być to słodki, ale jednak ciężar <lol> Chwilowo Grace lubi najbardziej siedzieć mi na karku (i sapć) jak mam szlafrok z kapturem :-) W innych wypadkach wybiera kontakt mniej bezpośredni tj. nos na klawiaturze lub ręce trzymającej myszkę.
Grace się coraz bardziej oswaja, nie chowa się już tak często za wersalką i zostaje tam krócej.
Mamy tylko jeden problem: nie chce suchego, mięsko, puszeczka tak, ale sucha karma jest be i to pod każdą postacią.

: 27 mar 2012, 10:34
autor: Ania_83
Gratuluje tak ślicznego kociaczka w domku ! Grace jest cudowna <zakochana>

: 27 mar 2012, 13:06
autor: Hann
Giovanna pisze:Mamy tylko jeden problem: nie chce suchego, mięsko, puszeczka tak, ale sucha karma jest be i to pod każdą postacią.
Zerkam na Twoje poprzednie zdjęcia i widzę, że miseczka z mokrym naprawdę konkretna. Moje staruchy tyle nie dostają <mrgreen> Spróbuj może cały czas trzymać na podłodze miseczką z suchą karmą i o stałej porze, raz dziennie, wystawiaj jej miseczkę z mokrą? Może w międzyczasie mała zacznie troszkę podjadać i przekona się do suchego? Royal canin dla maluchów moje oba futra pochłaniały w ilościach ogromniatych :-)

: 28 mar 2012, 22:32
autor: Giovanna
Hann to mokre było z suchym 9przemycam <roll> ) i dlatego tak dużo wygląda, ale tak do końca nie dała się oszukać.
Suche stoi RC i niestety Grace nie daje się przekonać. Ale ja się na razie nie zamierzam poddać. Przeczytałam wątek o suchych karmach i będziemy probować róznych metod persfazji ;-)) Na razie wiemy już, że mokry Biomill i mokry RC 34 i RC 36 są niejadalne. Biomill z mokrym trochę gryzie w ząbki i pod koniec jedzenia zostaje jedno i drugie. RC 34, ale mało i RC36, ale namoczone oba wymieszane z puszeczką da się zjeść i nawet nie za dużo wypluć.
Poza suchym, nie lubimy drapaka. To jest nawet zabwne, postawiłam tam ulubioną zabawkę, skradała się do niej i robiła co mogła, żeby go nie dotknąć łapką. Gryzie??? <shock>
Poza takimi malutkimi kapryskami, Grace jest cudowna, kochana i wspaniała <zakochana> Mruczy bez przerwy, cały czas spędza ze mną i koło mnie <serce> <serce> <serce> Cały czas jest jeszcze trochę niepewna, jak wracam do domu zawsze jest gdzieś schowana, ale jak tylko się odzywam i wie, że to ja a nie wilk zły to wychodzi do mnie i czeka na głaski. :kotek:
Teraz leży koło mnie mruczy i czeka, aż pojdziemy spać :-) A potem obudzi mnie nad ranem żeby się bawić, glaskać ją, skakać po mnie i wyczyniań różne inne brewerie :brzydal: A ja, która nienawidzę przerw we śnie, głaszczę, miziam, gadam... o 4 rano <shock> A potem nie moge wyjść do pracy, bo tak mi się z nią dobrze siedzi :-)