Strona 29 z 29
Re: Pazurki
: 09 kwie 2021, 09:42
autor: elwiska3
Nie wiem czy da się ostrzyć nożyczki - moje są takie zakrzywione . Ale dałaś mi do myślenia bo Karmelek też ostatnio cuduje przy pazurkach - w zasadzie to nie da ich obcinać

może to faktycznie kwestia, że nożyczki sa tępe i sprawia to dyskomfort.
Ja wybieram mniejsze zło

drapanie bo pazurki za długie albo drapanie i gryzienie przy obcinaniu

Re: Pazurki
: 09 kwie 2021, 10:09
autor: Luinloth
Nam się stępiły nożyczki, to po prostu kupiłam nowe - nie pomyślałam, że w ogóle dałoby się je naostrzyć, bo mają takie małe i krzywe ostrza...
Re: Pazurki
: 09 kwie 2021, 10:42
autor: MoniQ
Luinloth pisze: ↑09 kwie 2021, 10:09
Nam się stępiły nożyczki, to po prostu kupiłam nowe - nie pomyślałam, że w ogóle dałoby się je naostrzyć, bo mają takie małe i krzywe ostrza...
Pierwsza myśl to że kupię nowe, ale jednak gdzieś to "mniej" mi się kołacze po głowie, że może da się naprawić...
Re: Pazurki
: 23 kwie 2021, 17:54
autor: Aki
Jimi wygrał. Podejście numer jeden nieudane.
Nie umiem go utrzymać, reszta nie pomaga.
Pazurki są już bardzo długie: haczy, nawet kiedy schowa pazury.
Może pójdę do weta.
Re: Pazurki
: 23 kwie 2021, 18:01
autor: Dynastia
Przy pierwszym kocie

wet jest psychicznie wskazany

Potem, stopniowo, przy zabawie, śnie, odwróceniu uwagi, to się może udać ( w przeciągu ... miesiąca

) Przy rozwiązaniu „siłowym „ możesz mieć kota „z głowy „ nawet przez kilka dni. U nas Tuduś się tak obrażał . Żeby nie było , u nas pazurki to nadal temat ... tabu

Re: Pazurki
: 23 kwie 2021, 18:54
autor: Sonia
A czy kot daje się trzymać na rękach?
Ja generalnie nie mam problemów z obcinaniem przednich łapek, ale przy tylnych to się wykręcają i uciekają z łapkami. Na to znalazlam taki sposób przy Tobinku, że mąż trzyma go na rękach tak żeby łapki zwisały a ja sobie każdą biorę i obcinam. Tobi patrzy zainteresowany i nie protestuje ani nie wyciąga łapek. Minutka i wszystko obcięte. Spróbuj może ta metoda się sprawdzi.
Re: Pazurki
: 23 kwie 2021, 20:20
autor: Aki
Dynastio na szczęście Jimi nie obraził się za próby
Soniu niestety moje kociątko nie lubi siedzieć na kolanach, nie lubi brania na ręce.
W poniedziałek podejdę do lecznicy. Niech obcy człowiek zostanie wrogiem
