Drą się ptaki, rośnie sosna,
o cholera - toż to wiosna!
Mlecze wszędzie, kwitnie rzepak
Chyba pora pójść na trzepak
Czas pomajtać se nogami
Wianek upleść z kaczeńcami
Pooddychać se głęboko
By dmuchawiec nie wpadł w oko
Wiosna przyszła, olaboga
Znów żachnęła się stonoga
Lecą chrząszcze, lecą trzmiele
Bzem tak pachnie, że pierdzielę!
Wiśnia kwitnie, drzewo pyli
Z baziem pełno jest badyli
Cóż to więcej mam powiedzieć
W pracy nie chce mi się siedzieć!
Więc Kamiko, powiem tyle
Wiosna przyszła, się nie mylę
Smarkam, kicham, pokaszluję
Już z alergii wiosną pluję
Okulary mam słoneczne
Koty wcale nie są grzeczne
I choć nie mam na nic czasu
To pozdrawiam z pracy lasu!
(choć chciałabym z Hondurasu....)
P.S. Tymabri też powinnaś coś napisać o wiośnie.
Tak radośnie.