Żwirek
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Dla mnie to wszystko jest przerażające bo pokazuje, że nikomu nie wolno ufać. Czy ja mam teraz chodzić i ważyć worki ze żwirkiem albo karmą? To jest naprawdę obrzydliwe zachowanie. Nawet jeśli to tzw "wpadka" w co nie bardzo chce mi się wierzyć, to producent powinien przeprosić, jakoś oficjalnie się do tego odnieść.
A najbardziej mnie dołuje, że mam poczucie braku wpływu na takie sytuacje...
A najbardziej mnie dołuje, że mam poczucie braku wpływu na takie sytuacje...
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Dziewczyny to koniecznie oczywiście trzeba wyjasnić
Ale cos jest na rzeczy bo zniknął żwirek z Allegro ,a jak sie pokazał to już w nowych opakowaniach 20 l.
A po za tym tak ,a propo kupowania w Polsce i w Zooplusie , mój pies od zawsze je karmę Boscha i ta sama karma o tej samej nazwie zupełnie inaczej pachnie i wygląda <shock>
Ale cos jest na rzeczy bo zniknął żwirek z Allegro ,a jak sie pokazał to już w nowych opakowaniach 20 l.
A po za tym tak ,a propo kupowania w Polsce i w Zooplusie , mój pies od zawsze je karmę Boscha i ta sama karma o tej samej nazwie zupełnie inaczej pachnie i wygląda <shock>
- tina
- Hodowca
- Posty: 53
- Rejestracja: 14 lut 2011, 09:06
- Hodowla: Amazing Aisha*PL
- Kontakt:
Re: Cat`s Best Eco Plus 10l - oszukana pojemność
kurcze, ale nas kantują.Mago pisze:
Nienawidzę nieuczciwości i złodziejstwa, a inaczej tego nazwać nie możnaJak rozumiem, to taki "inny" sposób podniesienia ceny żwirku
![]()
(
Ale z ciebie Sherlock Holmes
- arachnea2012
- Posty: 102
- Rejestracja: 27 sie 2012, 10:30
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Ha! Piszę aby podzielić się z Wami tym co zrobiłam.
Postawiłam jednak na ryzyko i zakupiłam żwirek Golden Grey.. i w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę!
Koty na szczęście nie mają żadnego uczulenia, a w porównaniu do lawendowego Benka... matko, nie ma żadnego porównania w mojej ocenie.
Pierwsza różnica zawiera się w konsystencji: lawendowy Benek ma duże grudki, Golden Grey jest drobniutki jak piasek. Dzięki temu jest dużo bardziej oszczędny, nie osadza się na łopatce, zużywa się go znacznie mniej przy sprzątaniu.
Druga różnica: ZAPACH! Jak dla mnie qpki i siurki moich kotów są bardzo słabo wyczuwalne przy nowym żwirku. Nie jestem w stanie od razu powiedzieć która czynność toaletowa została właśnie wykonana. Poza tym dzięki temu, że zbryla się fantastycznie i żadne siuśki nie rozpadają się przy sprzątaniu, nie tworzy się milion oddzielnych małych klejących się (fu) grudek, to co zostaje w kuwecie po sprzątnięciu jest czyste i generalnie nie śmierdzi.
Wychodzi też bardziej ekonomicznie ponieważ przy sprzątaniu do woreczka trafia tak naprawdę 90% kociej roboty i 10% żwirku. A nie jak poprzednio: 50% kociej roboty, 50% żwirku.
Jestem zachwycona <tańczy> Czuję, że kuwety moich kotków są teraz bardziej higieniczne, z kosza na śmieci też nie wydobywają się powalające smrodki a sprzątanie sprawa mi dużo większą frajdę.
A, no i jeśli chodzi o noszenie się żwirku poza kuwetą - nie widzę specjalnej różnicy. Może tylko w tym, że Golden Grey jest drobniutkim piaseczkiem i odkurzacz lepiej wciąga
Nie wiem co powiem za jakiś czas. Ale po tygodniu stosowania uważam, że nie mogłam chyba podjąć lepszej decyzji.
Wszystkim nastawionym na betonitowe szaleństwo gorąco polecam, oczywiście o ile nie ma przeciwwskazań alergicznych. No i jeszcze tylko Golden Grey faktycznie bardziej pyli. Odczuwałam to mocno przy wsypywaniu go do kuwety, ale później już nie.
Pozdrawiam!
Postawiłam jednak na ryzyko i zakupiłam żwirek Golden Grey.. i w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę!
Koty na szczęście nie mają żadnego uczulenia, a w porównaniu do lawendowego Benka... matko, nie ma żadnego porównania w mojej ocenie.
Pierwsza różnica zawiera się w konsystencji: lawendowy Benek ma duże grudki, Golden Grey jest drobniutki jak piasek. Dzięki temu jest dużo bardziej oszczędny, nie osadza się na łopatce, zużywa się go znacznie mniej przy sprzątaniu.
Druga różnica: ZAPACH! Jak dla mnie qpki i siurki moich kotów są bardzo słabo wyczuwalne przy nowym żwirku. Nie jestem w stanie od razu powiedzieć która czynność toaletowa została właśnie wykonana. Poza tym dzięki temu, że zbryla się fantastycznie i żadne siuśki nie rozpadają się przy sprzątaniu, nie tworzy się milion oddzielnych małych klejących się (fu) grudek, to co zostaje w kuwecie po sprzątnięciu jest czyste i generalnie nie śmierdzi.
Wychodzi też bardziej ekonomicznie ponieważ przy sprzątaniu do woreczka trafia tak naprawdę 90% kociej roboty i 10% żwirku. A nie jak poprzednio: 50% kociej roboty, 50% żwirku.
Jestem zachwycona <tańczy> Czuję, że kuwety moich kotków są teraz bardziej higieniczne, z kosza na śmieci też nie wydobywają się powalające smrodki a sprzątanie sprawa mi dużo większą frajdę.
A, no i jeśli chodzi o noszenie się żwirku poza kuwetą - nie widzę specjalnej różnicy. Może tylko w tym, że Golden Grey jest drobniutkim piaseczkiem i odkurzacz lepiej wciąga
Nie wiem co powiem za jakiś czas. Ale po tygodniu stosowania uważam, że nie mogłam chyba podjąć lepszej decyzji.
Wszystkim nastawionym na betonitowe szaleństwo gorąco polecam, oczywiście o ile nie ma przeciwwskazań alergicznych. No i jeszcze tylko Golden Grey faktycznie bardziej pyli. Odczuwałam to mocno przy wsypywaniu go do kuwety, ale później już nie.
Pozdrawiam!