Strona 27 z 29

: 16 lis 2012, 20:58
autor: asiak
Jest mi bardzo smutno z powodu Calissi ;-(
Emelko, tak jak radzą dziewczyny zmień weta. koteczka się męczy, nie jest w ogóle leczona.
Zbyt długo to trwa :hug:
:kotek: :kotek: :kotek:

: 17 lis 2012, 14:56
autor: Becia
Emelko, jak się dzisiaj czuje maleńka?

: 18 lis 2012, 18:22
autor: Agnes
bardzo mi przykro, biedna maleńka ;-( może faktycznie trzeba zmienić weta? nieustanie trzymam kciuki! musi być dobrze!

: 18 lis 2012, 22:52
autor: Emelka
Kochane, dziękuje za odzew. Myślę ciągle o zmianie weta, prawdopodobnie zacznę od weterynarza którego poleciła mi Miss Monroe.
Sprawa jednak nie jest prosta, bo ta Pani Weterynarz sprawia u mnie bardzo dobre wrażenie, jest bardzo miła, zdaje się bardzo przejmować losem Calissi, powiedziała że bez kolejnych badań nie postawi mi diagnozy, bo przyczyn może być wiele a dotychczasowe badania nic nie wykazują ( krew, kał, kał na pasożyty), a podawane leki objawowo działają chwilowo... i powiedziała że czeka na badanie USG które mamy jutro, i że ma nadzieję że na podstawie badania będzie mogła w końcu postawić diagnozę, a jeśli nie, to niestety będziemy musieli robić dalsze badania stopniowo, coraz bardziej skomplikowane,
Mówi że zawsze zaczyna się od podstawowych badań i jeśli one nic nie pokazują to kontynuuje się specyficzne, ale że nie chce wszystkich naraz mi zlecić bo zbankrutuję.
Druga sprawa że już w listopadzie jestem u niej na kresce, bo nawet za te badania ( oprócz jutrzejszego USG bo jest w innej klinice) ona płaci i mi zapisuje na grudzień bo ja jestem kompletnie doszczętnie spłukana już w tym miesiącu, trzymam 120 zł na jutrzejsze USG :(
więc może to karygodne ale póki grudzień nie nastanie to jestem TEŻ "finansowo" uzależniona od niej...

Homerka wyleczyła i Homerek ma się świetnie, jak przychodzimy z Calissi to też nie traktuje jej "przedmiotowo" i zawsze poświęca mi dużo czasu i odpowiada na wszystkie pytania o ile zna odpowiedź.
Jej podejrzenia to gardia lamblia(?) mimo że badanie na kał nie wykazało, ale ona mówi że po USG trzeba będzie powtórzyć testem ELISA(?), albo niewydolność trzustki albo idiopatyczne zapalenie układu pokarmowego...

Calissi chwilowo ma się lepiej, i Qupka czasami jest nawet trochę uformowana, przyjmuje kroplówki codziennie, do tego dostała izotoniczny płyn o smaku kurczaka który muszę jej podawać w domu, no i dostaję antybiotyk w zastrzyku. Bo poprzednie tabletki ( też antybiotyk) nie dawały rezultatu, Wet mówi że po prostu nie przyswajała tych tabletek najwidoczniej.

ech, może w końcu jutrzejsze USG przyniesie odpowiedź...

: 18 lis 2012, 23:08
autor: kosanna
Ojojoj! :-o Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej weterynarz znalazł przyczynę i żeby po jutrzejszym usg już wszystko było jasne. :kotek: :hug:

: 19 lis 2012, 10:51
autor: Amber
Emelko, trzymam mocno kciuki za dzisiejsze USG, oby w koncu mozna bylo postawic diagnoze i prawidlowo zaczac leczyc Calissi <ok>
Trzymaj sie :hug:

: 19 lis 2012, 10:58
autor: yamaha
<ok> ja tez !

: 19 lis 2012, 13:42
autor: Becia
<ok> <ok> <ok>

Re: Calissi i Homer :) moje kochane kuleczki :)

: 27 lis 2012, 08:06
autor: Becia
Emelko, co tam u Was? Jak się czuje Calissi?

Re: Calissi i Homer :) moje kochane kuleczki :)

: 27 lis 2012, 08:11
autor: asiak
No właśnie, co u malutkiej?