Haniu
Mnie też bardzo cieszy, że kiedy macham wędką, czy wyjmuję laserek, jak na komendę zjawiają się wszystkie trzy futerka i potrafią bawić się na zmianę :-)
Wczoraj po moim ogrodzie biegały 2 śnieżne pantery <mrgreen> trzecia po wystawieniu łapki, szybko czmychnęła do domu
To jest jednak przewaga ogrodu nad balkonem Ja ostatnio wypuściłam koty na zaśnieżony (troszeczkę!) balkon i przeszły po tym śniegu jak po węglach, macały łapkami czy to w ogóle się nadaje do chodzenia
Ale żeby Mordimusiowi nie było przykro mówimy mu, że jest śnieżna panterą.... A Kaliska jest panterą bojową
Nigdy nie mów "nigdy", Beciu <lol>
Te moje pantery wytrzymują na śniegu zaledwie chwilkę - takie są "śnieżne"
Jednak śnieg nie przeszkodził Lemmiśkowi skorzystać z zewnętrznej ulubionej "kuwety"
<shock> <shock> <shock> no takiego widoku moje piękne oczy jeszcze nie widziały.....brytki na śniegu..... <gwiżdże> <gwiżdże> ....sorry...pantery na śniegu <mrgreen> .....wow :-)