Tiffany
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Tiffany
Tak to z tymi kociastymi jest. Ja nawet nie chcę podliczać pieniędzy które zmarnowałam próbując dogodzić najpierw jednemu kotu a teraz dwójce 
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Re: Tiffany
Ja nawet nie liczę, bo po co się załamywać. Zastanawia mnie tylko jak to jest, że koty które żyją na podwórku zjedzą wszystko, co im zaniosę, a Tiffcok kręci nosem na takie pyszne jedzenie.
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Tiffany
Miałam podobną sytuacje, do póki nie znalazłam puszek, które Lumi na prawdę lubi. To czego nie zjadała, a było tego sporo, zjadały kociaste mieszkające w okolicy. Ciężko trafić w gusta naszych podopiecznych
Temat pracy- rewelacyjny
myśle, że też nie wiedziałabym kiedy i na czym poprzestać, przecież tyle się dzieje
a tak z innej beczki, jak sobie poradzilaś, z szafkami? :-)
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Re: Tiffany
Tiffka chyba miała już serdecznie dosyć mojego ciągłego upominania i zaprzestała tego niecnego procederu. Czasami sobie jeszcze przypomni, że można pobuszować po szafie, ale na szczęście sporadycznie <wesoly> .
Co do mokrego jedzenia, to ten mój tygrys ma oczywiście swoją ulubioną karmę. To ja chciałam jej jakoś urozmaicić jadłospis, ale ona straszliwie uparta jednak jest. Cóż, spróbuję znowu za jakiś czas coś nowego jej zaserwować.
O mięsie (nieważne czy przemrożonym czy gotowanym) też już musiałam zapomnieć, bo to nie smaki panienki. Przy Tiffce, gdybym się uparła, mogłabym spokojnie nasze ludzkie jedzenie na blatach czy stole zostawiać, bo ona wykazuje zerowe zainteresowanie.
Co do mokrego jedzenia, to ten mój tygrys ma oczywiście swoją ulubioną karmę. To ja chciałam jej jakoś urozmaicić jadłospis, ale ona straszliwie uparta jednak jest. Cóż, spróbuję znowu za jakiś czas coś nowego jej zaserwować.
O mięsie (nieważne czy przemrożonym czy gotowanym) też już musiałam zapomnieć, bo to nie smaki panienki. Przy Tiffce, gdybym się uparła, mogłabym spokojnie nasze ludzkie jedzenie na blatach czy stole zostawiać, bo ona wykazuje zerowe zainteresowanie.
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Tiffany
z mięsem u nas podobnie
wybredne kocie podniebienia
ciesze się, że proceder układania ubrań został zaniechany :-) Bahir mojej mamy, dzisiaj postanowił zrobić porządki w szafce kuchennej, dokładnie z paczką cukru pudru, słodki był podobno, dosłowinie i w przenośni
głaski Tiffki posyłam 
- zuzuzanta
- Posty: 438
- Rejestracja: 19 lis 2011, 12:53
Re: Tiffany
Muszę pochwalić moją kocią kruszynę, ponieważ ostatnio okazała się super pielęgniarką. Zachorowałam, a ona dzielnie mi w chorobie towarzyszyła. Pierwszego dnia coś jej nie pasowało, że siedzę w domu <lol> , chodziła, przyglądała się aż w końcu poszła do swojej ukochanej rozety. Drugiego dnia już od rana leżała ze mną w łóżku (oczywiście nie za darmo, musiałam ją cały czas głaskać lub trzymać za tylną łapę, bo głośno się tego dopominała <lol> ).I tak sobie razem leniuchowałyśmy kilka dni.
Ponieważ nadal mam zwolnienie, a czuję się już znacznie lepiej, postanowiłam zrobić świąteczne sprzątanko. Tiffka przez trzy dni sprzątała razem ze mną, sprawdzała czy jestem dokładna, czy czasami nie wyrzucam do śmieci jakiś potrzebnych i ważnych rzeczy <lol> . Napracował się niesamowicie, ale potem mogła się z czystym sumieniem oddać się nicnierobieniu w rozecie (no może poza zmianami pozycji).





Pozdrawiamy wszystkie e-cioteczki i e-wujków (swoją drogą coś nam w ostatnich dniach tych wujków na forum przybyło).
Ponieważ nadal mam zwolnienie, a czuję się już znacznie lepiej, postanowiłam zrobić świąteczne sprzątanko. Tiffka przez trzy dni sprzątała razem ze mną, sprawdzała czy jestem dokładna, czy czasami nie wyrzucam do śmieci jakiś potrzebnych i ważnych rzeczy <lol> . Napracował się niesamowicie, ale potem mogła się z czystym sumieniem oddać się nicnierobieniu w rozecie (no może poza zmianami pozycji).





Pozdrawiamy wszystkie e-cioteczki i e-wujków (swoją drogą coś nam w ostatnich dniach tych wujków na forum przybyło).
- Julcik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2483
- Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
- Hodowla: ClarusCattus*PL
- Płeć: k
- Skąd: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Tiffany
Urosło się pannie 
Pamiętam te pierwsze zdjęcia jeszcze od hodowcy
Głaski dla koty i zdrowia dla Ciebie :-)
Pamiętam te pierwsze zdjęcia jeszcze od hodowcy
Głaski dla koty i zdrowia dla Ciebie :-)
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Tiffany
Co za pracowita kotka! Mało, że pielęgniarka, to jeszcze musi nadzorować pracę służby <lol> Ciężkie jest życie kota domowego 
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Tiffany
ahhh te nasze dziewczyny, na pomoc i towarzystwo, zawsze można liczyć :-) zdrówka życze!
- Dastinka
- Posty: 71
- Rejestracja: 02 gru 2012, 22:57
- Kontakt:
Re: Tiffany
Śliczna panienka :-) To prawda ,że brytyjczyki są bardzo towarzyskie i lubią brać aktywny udział we wszystkim co się dzieje w domu :-)