Dziewczyny, potrzebuję porady.
Od 9 miesięcy mamy drapak D-9 Rufiego
http://www.drapaki.pl/pl/dla-duzych-kotow/69-d-9.html drapak jest minimalnie zmieniony, tzn. wysokość rurek i dodaliśmy hamak.
Niestety z uwagi na to, że w międzyczasie musieliśmy się przenieść, drapak faktycznie był używany tylko przez 4 miesiące, po czym przenieśliśmy go na przechowanie do rodziców, bo w naszym mieszkaniu z dużymi skosami nijak się nie mieści - to kawał drapaka, ponad 165cm, kombinowaliśmy co z nim zrobić, był plan przeróbki, ale ostatecznie odsprzedaliśmy go znajomym, a za te pieniądze chcemy kupić dwa inne drapaki, które się u nas zmieszczą, na dół podstawowy D-0 i drugi to nasz projekt, coś na wzór H-2, tyle, że mocno zmodyfikowany, obniżony.
Dzisiaj rozkręcaliśmy ten D-9 do przewiezienia i powiem tyle, jestem załamana jego stanem, oczywiście pod względem solidności, wyglądu jest rewelacyjny, ale obicie wygląda kiepsko, mamy beżową wykładzinę, tak przez wszystkich zachwalaną, wykładzina snuje się i jest powyciągana w wielu, wielu miejscach, chyba coś podobnego pokazywała kiedyś Yamaha na swoim drapaku.
Rozumiem, że nic nie jest wieczne, ale 4 miesiące i takie cuda, oczywiście pisałam do Pana Leszka, ale odp. też była podobna, jak u Yamahy. Ok, mogę to teraz poobcinać, ale co będzie, jak nowi właściciele (ich kot się znaczy) poużywa ten drapak przez rok, to kupa pierzu tylko pozostanie.
Nie bronię Allurki, bo ona lubi sobie podrapać <diabeł> ale chyba po to jest właśnie drapak, z drugiej strony kociaki korzystają teraz z takiego starego koszmarka z allegro, kupiony 8 lat temu i mimo, że kolor ma już bliżej espresso, niż beż i włos ulizany od prania (tylko rury wzmocniliśmy, ale obicie jest stare, jak świat), to i tak nie jest tak pozaciągany, jak Rufi.
Nie wiem, czy trafiłam na jakąś złą partię tego dywanu, czy coś się z tymi dywanami zmieniło, bo wydaje mi się, że jak kiedyś macałam u Gosi to jej kilkuletni drapak miał ten dywan nieco inny i ani śladu zaciągnięć.
I teraz nie wiem, czy brać te dwa nowe drapaki mimo wszystko w dywanie (różnica cenowa na dwóch drapakach to ok. 400zł, więc dla mnie sporo), czy jednak sztruksie, nigdy tego sztruksu w eksploatacji nie widziałam, tylko na wystawach, ale to nówki funki. Naprawdę ten sztruks jest dużo gorszy? I jak wygląda kwestia utrzymania go w czystości - czy po praniu mocno się zmienia?