Strona 22 z 198
Re: Moris
: 05 wrz 2014, 19:32
autor: beev
Becia pisze:Ja mam codziennie pobudki na mizinie przez dwa łobuzy. Tylko trzeci grzecznie śpi, aż pańcia wstanie. Pobudki przeważnie koło 4, 5 czasem o 6. Ale ja to lubię <serce> jak któreś nie przyjdzie to boję się, że chore.
O mamo jak ja juz na rzęsach chodzę hehe dziecko odchowane a tu kolejne sobie zafundowałam

i jak tu mężowi powiedzieć o tym?

<rotfl> <rotfl> a on biedny ma problemy ze snem
Ja tam nie powinnam narzekac bo to faktycznie jedyny moment kiedy on jest słodki i daje się tulic , lize mnie po oczach i terkocze. No coś za coś

tylko dlaczego ja tego wcześniej się nie dowiedziałam

<rotfl>
Re: Moris
: 05 wrz 2014, 19:36
autor: beev
Dominikana pisze:W tygodniu ok... 6 rano może być bo i tak trzeba podnieść się podnieść do pracy...ale jak go "wyłączyć" w weekend <diabeł> Swoją drogą traktorzące kocisko o poranku ... przyjemniejsze niż dźwięk budzika...chyba przywykniemy ....
Wyłączyć kota na weekend
Daj znać jak znajdziesz sposób <lol>
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 16:53
autor: beev
Mój kot nie przestanie mnie zaskakiwać chyba

dzisiaj pierwszy raz (Przed chwila) śpi na oparciu narożnika, słońce mu futerko wygrzewa, zobaczył ze usiadłam kolo niego to zaczął miauczec do mnie żebym go glaskala i dawał się tulic i całować po lebku kochanym. Jestem w siódmym niebie poprostu <aniołek> to mu się nie zdarzało wcześniej. Jak przestawałam to znowu głowę podnosił miaukal i oczy zamykał <zakochana> <zakochana>
Może jakiś przełom w końcu nastąpi <hm>
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 17:35
autor: norka
ojej Beev ile ja tu u Ciebie miałam stron do nadrobienia..... <shock>
cieszę się że szczepienie dobrze przebiegło i podmuchać proszę łaputki od cioci po obcinaniu......ale najważniejsze to cieszę się bardzo że z Morisa taki miziak się zrobił

....
a pobudki....no cóż mogę napisać tylko tyle.....a skąd ja to znam... <gwiżdże> <lol> ...z dnia na dzień jest wcześniej.....choć staram sie wieczorami wybawić Wezyra....ale ja myślę że nasze kociaberki zaakceptują nasz rozkład dnia....a jeżeli nie to nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować ich plan dnia....

Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:12
autor: beev
norka pisze:ojej Beev ile ja tu u Ciebie miałam stron do nadrobienia..... <shock>
cieszę się że szczepienie dobrze przebiegło i podmuchać proszę łaputki od cioci po obcinaniu......ale najważniejsze to cieszę się bardzo że z Morisa taki miziak się zrobił

....
a pobudki....no cóż mogę napisać tylko tyle.....a skąd ja to znam... <gwiżdże> <lol> ...z dnia na dzień jest wcześniej.....choć staram sie wieczorami wybawić Wezyra....ale ja myślę że nasze kociaberki zaakceptują nasz rozkład dnia....a jeżeli nie to nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować ich plan dnia....

też do tego doszłam

albo ich pokochamy albo oddamy, co oczywiście nie wchodzi już w gre <zakochana>
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:15
autor: norka
ja już tu widzę jak Cię Moris obłaskawia :-) ...prze kochane kociatko się z niego robi <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:16
autor: beev
Ty Pańcia już tyle nie czytaj

ja już wstałem
Ej no!!! otwórzcie te drzwi!!!
zabawa z rurką ktorą polecałyście

faktycznie 4 dzień śmiga po pokoju
ćwiczymy wymachy czy znowu coś czytasz na forum?

Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:18
autor: norka
u nas rurka do picia też jest The Best :-) :-) i wszystkie znikają w tajemniczy sposób...wciąż wyciągam nowe... <rotfl>
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:28
autor: beev
Re: Moris
: 06 wrz 2014, 18:35
autor: Sonia
Jaki słodziak i wreszcie się zechciał pomiziać
