Strona 22 z 38

: 23 paź 2009, 10:06
autor: Kamiko
Dużo sił Dorszko Ci życzę , jak dobrze że weekend przed nami.
Kciuki za maleństwo :ok:

: 23 paź 2009, 16:17
autor: Duduś
kciuki nadal za maleńką <ok>

: 24 paź 2009, 00:41
autor: Dorszka
Dzisiaj, a właściwie to dotyczy już wczoraj, po raz pierwszy nie mieliśmy "cofki" rano, było nawet o 2 gramy więcej, czyli 219. Pobiegłam do pracy, Bohdan do weta, po kolejną dawkę leku, wróciłam do domu, i mimo chudego brzuszka było już 222. Teraz 226. Mój Boże, jak te gramy cieszą... Horacy ma już ponad 260, ale nie widać po nich tej różnicy za bardzo - Homerka ma wielką głowę i ogólnie jest duża, po prostu chudziutka, on taki pulpet że łapy jak u foki rozjeżdżają się na boki, a ona cieniutka w brzuszku, chociaż już nie tak, jak dwa dni temu. Coraz częściej i dłużej wisi przy cycu, więc może zacznie nadrabiać. Najgorsze jest to, że nie można w nią wbić dodatkowego mleka - jest już silna i po prostu nie przyjmuje do dzioba nic gumowego. Jak była słabsza, wzięłam ją na zmęczenie, i rzeczywiście jak już opadała z sił to z rozpędu zasysała się na smoczku, i dwukrotnie udało się ją dokarmić. Teraz jest już silna i nie do przejścia... Na szczęście coraz lepiej się przysysa do Clary, więc może i wspomaganie nie jest już takie potrzebne :)

Przy średnim przyroście u Horacego 15 gramów na dobę, Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze nie jest powalające, ale już nie ma żadnych przestojów, cały czas idziemy z wagą do przodu - jestem bardzo szczęśliwa :)

: 24 paź 2009, 01:59
autor: Dorota
Dorszka pisze: jestem bardzo szczęśliwa :)
my również <ok> :-)

: 24 paź 2009, 08:45
autor: agnieszkaalex
No to super wieści,tak trzymać :ok:

: 24 paź 2009, 10:26
autor: Justyna
Cieszy nas ogromnie taki stan rzeczy <mrgreen>

: 24 paź 2009, 10:37
autor: Renia
Wspaniałe wiadomości i gratulacje dla Ciebie i całej Twojej ekipy pomocniczej. Jesteś Magiczną Kocią Mamą <pokłon> Myślę, że nie każdemu by się udało odratować tak słabe kociątko. Wielki szacunek

: 24 paź 2009, 11:05
autor: przemek
Dorszka pisze:Dzisiaj, a właściwie to dotyczy już wczoraj, po raz pierwszy nie mieliśmy "cofki" rano, było nawet o 2 gramy więcej, czyli 219. Pobiegłam do pracy, Bohdan do weta, po kolejną dawkę leku, wróciłam do domu, i mimo chudego brzuszka było już 222. Teraz 226. Mój Boże, jak te gramy cieszą... Horacy ma już ponad 260, ale nie widać po nich tej różnicy za bardzo - Homerka ma wielką głowę i ogólnie jest duża, po prostu chudziutka, on taki pulpet że łapy jak u foki rozjeżdżają się na boki, a ona cieniutka w brzuszku, chociaż już nie tak, jak dwa dni temu. Coraz częściej i dłużej wisi przy cycu, więc może zacznie nadrabiać. Najgorsze jest to, że nie można w nią wbić dodatkowego mleka - jest już silna i po prostu nie przyjmuje do dzioba nic gumowego. Jak była słabsza, wzięłam ją na zmęczenie, i rzeczywiście jak już opadała z sił to z rozpędu zasysała się na smoczku, i dwukrotnie udało się ją dokarmić. Teraz jest już silna i nie do przejścia... Na szczęście coraz lepiej się przysysa do Clary, więc może i wspomaganie nie jest już takie potrzebne :)

Przy średnim przyroście u Horacego 15 gramów na dobę, Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze nie jest powalające, ale już nie ma żadnych przestojów, cały czas idziemy z wagą do przodu - jestem bardzo szczęśliwa :)
Tak. To jest walka....... . Na początku 12 razy na dobę karmienia butelką, potem 8 razy na dobę, potem sześć razy na dobę i ten poment kiedy malec przechodzi na miseczkę jest taki szczęśliwy........ .I ta radość...... . Po tych czterech tygodniach zimowej pory i tygodniu latania z kluską do weta na antybiotyk........... .
Trzymam kciuki.......... . :hug: Ja jechałem samotnie po bandzie z tym moim Congo.... .
To była jazda. Uratowałem........ .



Będzie dobrze....... . :roza:

: 24 paź 2009, 11:43
autor: Duduś
Dorszka pisze: Homerkowe dzisiejsze 9 to ciągle jeszcze
pięknie , super wieści !!! oby tak dalej ... <klaszcze>
kciuki nadal mocno zaciśnięte <ok>

: 24 paź 2009, 15:26
autor: kizior
nadal <ok>