Strona 202 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 26 paź 2013, 12:44
autor: yamaha
Haniu, jak tam ? Nadal pierzesz ?

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 26 paź 2013, 18:13
autor: Agnieszka7714
Haniu za 200 stron :winko: , no i aby Jadwinia szybko przestała siusiać w nieodpowiednie miejsca.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 26 paź 2013, 22:32
autor: Beate
:party: za 200

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:06
autor: Hann
Siusiamy, do łóżka raz, przez chwilkę tylko uchylone drzwi wystarczyły, żeby "cel" został osiągnięty. Dzisiaj rano kałuża była na podłodze koło kuwety, ale najczęściej po prostu Jadwinia maszeruje do kuwety. Wyraźnie czyha na drzwi do sypialni naszej albo Gabi choć przez chwilę otwarte, więc wchodzimy chyłkiem ;-)) Tylko sypialnia Zuzi jest cały czas otwarta, bo nie wiem czemu, ale Zuzi łóżkiem zupełnie nie jest zainteresowana... Lila zasugerowała że Jadwiga sikała w tuje, bo tuje pachną kocurem, może mój mąż też tak pachnie? <lol> To by tłumaczyło nasze łóżko i łóżko Gabci, której Krzyś czyta bajki na dobranoc...

Gula nam się pięknie wchłania, już prawe nic z niej nie zostało, moża za chwilę problem wraz z gulą zniknie zupełnie. Cieszę się z tego strasznie, bo ta gula mnie przerażała :(((( wielgachne to takie i twarde jak kamień :(((( a tu proszę, znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki <tańczy>

Gałganiątko moje ukochane <serce>

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:22
autor: Joanna P.
Jak dobrze Was zobaczyć i poczytać, że Jadwinia zdrowa <zakochana>

A za resztę pozakuwetowych niespodzianek, co by ich już nie było, mocne kciuki, Haniu <ok>

Poza tym - cudnie u Was jak zawsze :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:29
autor: yamaha
<zakochana> Piekny wlochacz
<tańczy> Super, ze gula sie wchlania, niebawem zupelnie o tym incydencie zapomnicie.
<ok> zeby z tym sikaniem sie sprawa unormowala (ze niby co ? Twoj maz pachnie kocurem ? <lol> )

A Ty jak slicznie wygladasz na tej ostatniej fotce.... taka "niemowleca" skora, bez jedniutkiej zmarszczki i ten lekki, naturalny makijaz :ok:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:33
autor: Beate
Mam nadziję,że wszelkie problemy szybko znikną.
:kotek: dla mojej rudej ulubienicy <zakochana> i dla chłopaków

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:40
autor: Hann
Strasznie dziękuję, koty wyściskam :-) Tym bardziej, że mnie własne dziecko wirusem zaraziło :-///// chrycham i kicham i marzę już o tym, żeby się na kanapie położyć i ogrzać wszystkimi 3 kotami na raz <oops>

Yamaha, proszę Cię, 40 to nie 60 <lol> Tak długo jak się człowiek nie uśmiecha, zmarszczki pozostają w ukryciu <mrgreen> Czyli wiesz... Po 40. już tylko niewzruszona twarz pokerzysty ;-)) Makijaż po 40. to też wiadomo, nie można przesadzać, bo się wygląda jak... No niekorzystnie się wygląda podobno <roll>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:45
autor: yamaha
<strach> <strach> <strach>
To ja chyba sobie gumka bede sobie musiala wiazac usta (tak wiecie, "w dziubek") po tej 40-tce :haha:
Albo zaczne grac w pokera..... <suchy>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 28 paź 2013, 15:50
autor: Hann
W dziubek to nie, bo wtedy zrobią Ci się zmarszczki palacza, takie pionowe bruzdy... fatalnie to wygląda, i wg mnie gdyby to napisali na pudełku, zamiast niechwytliwego zupełnie ostrzeżenia przed rakiem, palaczy byłoby mniej zdecydowanie, o całą żeńską część <lol>