Strona 3 z 13

: 27 lis 2008, 22:53
autor: Moderator
Jo`Ann, dnia 27. lipca 2008 pisze:Obiecana sesja tarasowa :-)
Tutaj Chesterek spędza czas jeśli jesteśmy w domu i możemy go pilnować:

- każda chwila jest dobra na dopadnięcie miski jak pani wiesza pranie :-)

Obrazek

Obrazek

- tutaj najlepiej obserwować co dzieje się poza domem:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

- jak jest stanowczo za gorąco wyleguję się na kanapie na tarasie...

Obrazek

- ...albo oglądam taras z pokoju przez okno :-)

Obrazek
______________________________________________________

: 27 lis 2008, 22:56
autor: Moderator
AgA pisze:Super z niego futrzak !! :-)
Mały Lew pisze:ale piękny!
a jaki ofutrzony! :-)
jest się do czego przytulić, to już kawał kociego mężczyzny
Jo`Ann pisze:Oj jest...a on na szczęście uwielbia przytulasty. Jak tylko gdzieś siądę, albo położę się z książką zaraz przybiega, wtula się we mnie - wcześniej się układa kilka razy, aż znajdzie odpowiednią pozycję - i łapką daje znać, że trzeba miziać. Jak ma dość miziania pokazuje ząbki i my już wiemy, że teraz chce leżeć wtulony, ale bez głaskania :-)
Kochany z niego Bri-futrzaczek :-)
Aya pisze:Jest śliczny :D
_________________________________________________________

: 27 lis 2008, 22:58
autor: Dorszka
Pięknie wyrósł, to już Wielki Kot! Futro po prostu imponujące!

To ja poproszę teraz o kolejne zdjęcia :-D

: 30 lis 2008, 13:29
autor: Jo`Ann
Oglądam te wszystkie zdjęcia Chesterka i widzę jakie są kiepskie jakościowo w porównaniu z Waszymi. Niektóre (np. te na tarasie) robione komórką - na szybko, bo czasem nie ma czasu na szukanie aparatu jak się ładnie ustawi <mrgreen>
Postaram się sfocić Kotka-Psotka aparatem przy lepszym świetle i wstawić coś tutaj...

: 02 gru 2008, 19:27
autor: luki99
nie ma sprawy, czekamy <tańczy> <mrgreen>

: 02 gru 2008, 23:57
autor: bajewka
"Ładny kwiatek" na balkonie Wam rosnie <rotfl>

: 03 gru 2008, 20:05
autor: ko_da1
Przepiękna Wasza kicia jest <mrgreen> <serce> <zakochana>

na balkonie sie pięknie prezentuje, ale mnie osobiście by przerażało puszczać ją bez szelek chociażby , wysoko mieszkacie a znam kilka kotów które mimo że były pilnowane i zawsze na oku to niestety wypadły, różnie te upadki niestety sie kończą ;-( można zabezpieczyć balkon jest dużo sposobów na to , wtedy kot jest bezpieczny a Wy spokojnie możecie otwierać balkon, jeśli chcecie moge podesłąć stronke z projektami i pomysłami

: 04 gru 2008, 08:11
autor: Jo`Ann
Dzięki za troskę :)
Temat zabezpieczeń wielokrotnie był dyskutowany na forum, zresztą i bez tego wiem doskonale jakie sa zagrożenia. Niestety mój taras jest duży i osłonięty tylko częściowo - nie da się go zabezpieczyć jak klasycznego balkonu - musiałabym wybudować klatkę, a na to nie godzi się moja rodzina - nie chce mi się tego roztrząsać....
Mieszkamy nisko - I piętro, poza tym to blok tarasowy tzn. taras sąsiada pod nami wychodzi na kilka metrów przed nasz itd - blok z jednej strony ma jakby ksztalt piramidki.
Bardzo pilnuję żeby Chester nie był sam na tarasie, ale przyznaję - kiedyś mu się udało przemycić i schować tak, że myslałam, że zwariuję jak go szukałam - spał smacznie pod stołem.

: 04 gru 2008, 15:25
autor: ko_da1
Jo`Ann prosze nie gniewaj sie na mnie <pokłon> naprawde nie zamierzałam sie mądrzyć czy krytykować :-?
.......ja poprostu nie jednego kota widziałam który spadł z balkonu mimo że był pod czyjąś opieką, przeważnie ludzie przy usłyszeniu kosztów leczenia i operacji, decydują sie na eutanazje niestety. Ja jestem w Katowickiej grupie "Niekochane" od dwóch lat i te balkony są moją osobistą bolączką. Emi którą zabrałam ze schronu i ratowałam jako 3 tygodniowe chore maleństwo, spadła w swoim nowym domu z balkonu tarasowego z 3 piętra ta trawe , tylna noga była połamana w trzech miejscach, do tego było to złamanie otwarte , przednia obeszła sie już bez drutów gwoździ itp.. koszty leczebnia do dzis przekroczyły już 3 tysiące a czeka kicie jeszcze rehabilitacja która niestety nie przywróci już całkowicie sprawności w tylnej nodze , bedzie na nią kulała . w W tym przypadku winowajcą była prawdopodobnie osa, bo po 2 tygodniach od wypadku znaleziono pod ociepleniem stryropianowym na tarasie ich gniazdo. Emisia przez okres miesiąca w lipcu wróciła do mnie bo, pani musiała wyjchać iwięc opieke nad połamainiecm przejełam ja , mam kilka jej zdjęć :-?

Obrazek Obrazek Obrazek

rozpisałam sie <oops> ale jakoś tak już mam że automatycznie mówie o tych balkonach, u Was myśle dużym plusem jest to że pod spodem jest taras sąsiada, ale mimo wszystko nie spuszczajcie Go z oka , koty mają naprawde czasem takie pomysły ze do głowy by nam to nie wpadło ale poźniej to one cierpią niestety :-| często wszystko zaczyna sie tak banalnie od zwyczajnej osy, muchy czy liścia....

: 05 gru 2008, 09:29
autor: Jo`Ann
Ależ ja się wcale nie gniewam - no coś Ty :-D
Doskonale Cię rozumiem - u mnie po prostu z wielu względów tego zabezpieczenia nie ma. Nie znaczy to, że nie chciałabym go mieć i że nie rozumiem zasadności posiadania go.