Strona 3 z 22

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 25 lip 2014, 12:09
autor: Sonia
Miss_Monroe pisze:Teraz to już pozostało cieszenie się maluszkami :kotek: :kotek:
Dorszka pisze:(...)Yogi jeszcze nie patrzy, ale kremaki zawsze są zapóźnione <lol>
Oj, nie wiem czy to dobra reklama kremaków <lol> . Chyba będę się w przyszłości głęboko zastanawiać <lol>
Lenko to są jakieś pomówienia na pewno :hammer:

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 27 lip 2014, 20:51
autor: MartaNys
Jakie słodkie kulki <serce> a kremaczek to cud miód <serce> Juz zazdroszczę <mrgreen>
Ja mam podgrzewacz do mleka :) taki dla dzieci ( te najnowsze modele maja termostaty, trzymają w odpowiedniej temperaturze i nie wytrącają białka )

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 27 lip 2014, 21:01
autor: Danusia
Sonia pisze:
Miss_Monroe pisze:Teraz to już pozostało cieszenie się maluszkami :kotek: :kotek:
Dorszka pisze:(...)Yogi jeszcze nie patrzy, ale kremaki zawsze są zapóźnione <lol>
Oj, nie wiem czy to dobra reklama kremaków <lol> . Chyba będę się w przyszłości głęboko zastanawiać <lol>
Lenko to są jakieś pomówienia na pewno :hammer:

NO kremaki zapóżnione <wsciekly> <zły> mam dwa i są najmądrzejsze ,najpiekniejsze i najcieplejsze na świecie :ok:
:hammer: :hammer: :hammer: A moją królewienkę inteligencja rozpiera <zły> rozumiemy się zawsze bez słów ;-( ;-( <lol>

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 27 lip 2014, 23:38
autor: Mysza
Gratuluję parki :)
Dla mnie poród niesamowity przez tego trzeciego kociaka.

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 14:54
autor: Fusiu
dwa cudeńka. Piękne bez dwóch zdań! I kolejny kremaczek na świecie <ok> <ok>

<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Głaski dla dzielnej mamy! :kotek: :kotek:

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 16:34
autor: asiak
Gratuluję :kwiatek:
niech zdrowo rosną maluszki <ok> <ok>

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 17:21
autor: Dorszka
Mysza pisze:Dla mnie poród niesamowity przez tego trzeciego kociaka.
Czas nas uczy pogody... Ja mam już za sobą 28 porodów, i zawsze jest coś nowego. Ale liczba uczy, na co zwracać uwagę, co jest realnym zagrożeniem, a z czym można się uporać. Rayę zawiozłam na cesarkę kilka godzin po intensywnych parciach, kiedy teoretycznie mogłabym jeszcze czekać, sama pani weterynarz miała wątpliwości, czy dobrze robię, prosząc o zabieg, ale widziałam, że z jakiegoś powodu jest wyczerpana, i opada z sił, a na zewnątrz nie pojawił się nawet czop. Po otwarciu okazało się, że to było najlepsze, co mogłam zrobić. Perli nie zawiozłam, chociaż jej poród był bardzo wyczerpujący, a ona nawet nie dostała oxy, bo widać było, że własnej ma jej aż w nadmiarze, tym zresztą spowodowane były problemy. I to też był dobry ruch. Cieszę się, że u Negry wytrzymałam ciśnienie, chociaż wolę nie opisywać, ile mnie to kosztowało. Wiem już jednak, że dopóki coś kosztuje mnie, a nie kotkę, dopóty mam wytrzymać. Jeśli zagrożona jest kotka, mam działać radykalnie. To znaczy wetka :)

Myślałam, że pierwsza wyjdzie Yen :) Przepraszam, że każde zdjęcie z innym balansem, ale czasu na zabawę nie ma, a ten zielony drapaczek, choć cudowny do zabawy, do zdjęć jest makabryczny...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 17:23
autor: yamaha
Ostatnie zdjecie :mdleje: :mdleje: :mdleje:
O ja nie moge, jaki slodziak <zakochana> <serce>

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 17:24
autor: Becia
Jakie cudo <serce> Przepiękny <serce> <serce> <serce>

Re: Miot Y: Negra i Fado

: 28 lip 2014, 17:25
autor: asiak
<zakochana>