Strona 3 z 11

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 05 wrz 2015, 14:52
autor: Scherii
Dawno nas tu nie było, oj dawno... :) Sporo się działo przez ten czas, trochę dobrego, trochę złego, ale nadal się trzymamy! W czerwcu 2013 roku weterynarze dawali jej od kilku dni do 1,5 roku życia. Kardiomiopatia + niewydolność nerek nie rokowały dobrze. Miesiąc temu Lenka skończyła 10 lat :) przeżyła już dużo więcej niż najlepsze przewidywania i póki co nie wygląda na chętną do zostawienia mnie samą na tym świecie :) Rok temu dostała zatoru, nie chodziła, były obawy, że władza w jednej nodze nie powróci, dziś już biega, skacze po szafach i właściwie nie ma śladu po problemie. Każdego dnia cieszę się jej wolą walki i tym, że nadal jest ze mną :) Właściwa opieka weterynarzy pozwoliła nam cieszyć się sobą kolejne lata i mam nadzieję, że ten stan potrwa jak najdłużej :) moje małe Sreberko ;*

Przy okazji jeszcze raz dziękuję za wsparcie, jakie dostałam od Was w najgorszych chwilach te dwa lata temu :) pomogłyście mi, nam przetrwać ;*

Obrazek

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 05 wrz 2015, 15:05
autor: Beate
Witaj po przerwie :-)
Oby koteczka cieszyła się dobrym zdrowiem jak najdłużej <ok> <ok> <ok>
A co znaczy ten tytuł wątku ? Bo chyba nie w temacie jestem, czy co?

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 05 wrz 2015, 15:10
autor: Scherii
Na pierwszej stronie są obie moje "księżniczki" z wyjaśnieniem wszystkiego :) Druga dziewczynka niestety też choruje, również problem z sercem (fatum jakieś czy co?) ale póki co ma się dobrze, tylko nadal są od siebie odseparowane, bo były straszne wojny, a jak wyszło, że obie chorują na serce to nie było sensu dalej ich stresować i próbować.
Dziękujemy za miłe życzenia :)

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 05 wrz 2015, 15:14
autor: Beate
Scherii pisze:Na pierwszej stronie są obie moje "księżniczki" z wyjaśnieniem wszystkiego :) Druga dziewczynka niestety też choruje, również problem z sercem (fatum jakieś czy co?) ale póki co ma się dobrze, tylko nadal są od siebie odseparowane, bo były straszne wojny, a jak wyszło, że obie chorują na serce to nie było sensu dalej ich stresować i próbować.
Dziękujemy za miłe życzenia :)
No tak skleroza , przepraszam zapomniałam o pannie długowłosej , bo ja z tych na brytozę chorych <lol>
No to zdrówka dla obu koteczek :-) <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 05 wrz 2015, 15:48
autor: Becia
Wszystkiego najlepszego Lenko, przede wszystkim dużo zdrówka :tort: :kwiatek: :kotek: :kwiatek: :tort:

Witajcie po przerwie. Naprawdę długo Was nie było. Miło czytać, że Lenka ma się dobrze. Oby jak najdłużej cieszyła się dobrym zdrówkiem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 06 wrz 2015, 20:29
autor: dagusia
Scherii pisze:)

Obrazek
Witajcie na forum :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Jak ja kocham takie zdjęcia z serii "już wstałam, jeszcze tylko muszę się obudzić" <mrgreen>

Piękna koteczka, życzymy dużo zdrówka- ujęła moje serduszko ta Twoją piękność <serce>

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 08 wrz 2015, 09:14
autor: MoniQ
Fajnie, że się odezwałaś :)

Lenko, za swoją wolę życia i walki powinnaś dostać medal :) Dużo zdrówka! :kotek: :kotek: :kotek:
I życzenia zdrowia i głaski również dla Demi :kotek: :kotek:

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 09 wrz 2015, 15:02
autor: elsa
Dołączam się do życzeń zdrówka dla kociastych <serce> Lenka to dzielna dziewczyna, kocha swoją Pańcię, więc nie da się chorobie, co udowadnia całą sobą <zakochana> Ma w sobie tyle uroku, że odstrasza wszystkie złe fluidy <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 20 wrz 2015, 00:05
autor: Scherii
Wykrakałam sobie, czy jak?
Wtorek, 15 września, 11 rano, Demi leży i płacze. Zator, niedowład tyłu, brak kontroli nad wydalaniem, ból, krzyk, tragedia. Nadal prawie nic nie je i nie pije, nie chodzi, dostaje kroplówki, jest zagrożenie amputacji lewej stopy, bo opuszki są już szare. O ile w ogóle uda się ją z tego wyciągnąć na tyle, by mogła sama w miarę normalnie funkcjonować. Jest już poprawa w jej zachowaniu, bo panuje nad pęcherzem, dziś udało się jej nawet samodzielnie wtoczyć i wytoczyć z kuwety, gdy nas nie było, interesuje się otoczeniem, mruczy, już nie tylko leży i patrzy w jeden punkt. Dzisiaj chwilę po 18 zatoru dostała też moja Lenka. Na szczęście dużo mniej inwazyjny, tylne nogi ciągnie, ale chyba nie bolą aż tak, bo nie było żadnego krzyku, zwierzak zupełnie spokojny, sama je, myje się, chodzi samodzielnie, tzn ciągnie się po podłodze, ale próbuje przynajmniej. Nie mam już sił. Dajcie mi jakąś wiarę, pozytywną energię, bo nie wyrabiam. Tyle nieszczęścia na raz, tyle nerwów, bólu i zła. Nie wiem za co to, co to za kara od losu i dlaczego to tak jest.

Obrazek
Obrazek

Re: Lenka (Żabka) i Demi.

: 20 wrz 2015, 00:24
autor: Beate
Scherii :hug: :hug: :hug:
Okrutne to bardzo :(((( To nie kara, takie życie.
Trzymaj się dzielnie, a ja cisnę ogromne <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za koteczek.