Strona 3 z 19
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 21 sty 2013, 14:34
autor: O-l-g-a
Jej nowi opiekunowie mają duzo cierpliwości i zrobiliby dla niej i dla Dextera wszystko, ale tu właśnie najlepszym wydaje sie rozdzielenie kotów.
Teraz sobie uświadomili te wszystkie zachowania jej, siadanie w drzwiach, pod drapakiem, na drodze do kuwety, przy zejściu z parapetu i zachowanie Dextera, który od tygodnia "przygasł", nie biegał, zanim wszedł do pokoju upewnial sie czy droga wolna.
Przeanalizowalam wszystko, skonsultowalam sie z mądrzejszymi ode mnie i doszliśmy do wniosku, ze lepiej nie będzie.
Juz ją zabralam. Oczywiscie były łzy, ale tak jest lepiej. I widziałam tez Dextera, jaki jest spięty i wiem, ze ją trzeba było zabrać. Jak mówiła Vicky Halls koty trzeba kochać rozumem, nie tylko sercem.
W domu wyszła z transportera i przywitala sie z kotami i psem. Łazi i sie rozgląda. Nie było jej tu raptem trzy tygodnie, wiec pamięta doskonale wszystko i wszystkich. Pewnie jej sie wydaje, ze wróciła z wakacji.
Chciałabym wierzyć, ze coś sie zmieni i pouklada i ze ona będzie mogła tu zostać.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 21 sty 2013, 14:47
autor: Agnieszka7714
Bardzo współczuję. Szkoda, zabrałabym ją, bo moi rodzice po cichu marzą o brytku, ale niestety, to tylko niespełnione marzenie.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 21 sty 2013, 16:15
autor: madziulam2
Olga a czy dalej interesuje Cię tylko Łódź, czy rozsiewać wici wśród konkretnych ludzi np. u nas w Krakowie??
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 21 sty 2013, 23:59
autor: Dorszka
O-l-g-a pisze:Juz ją zabralam. Oczywiscie były łzy, ale tak jest lepiej. I widziałam tez Dextera, jaki jest spięty i wiem, ze ją trzeba było zabrać. Jak mówiła Vicky Halls koty trzeba kochać rozumem, nie tylko sercem.
Z wykładu Vicky Halls niestety umknęło większości absolutnie najważniejsze - że dla kotów trzeba mieć odpowiednie wnętrze, odpowiednie otoczenie. Niestety, najczęściej traktuje się to lekko. Dla trudnych kotów trzeba mieć otoczenie dwa razy bogatsze, niż teoretycznie potrzeba. I nie chodzi tu tylko o dostawienie kuwety. Czy nowi opiekunowie "rozbudowali" dom? Na ile?
Trzymam kciuki za dobry dom dla Baleriny, na pewno dla niej najbezpieczniej będzie, żeby był to dom tylko dla niej. A powyższe napisałam, bo jest to da Baleriny najwyraźniej ważne, elementem stresującym w kolejnym domu może być niekoniecznie inny kot.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 22 sty 2013, 01:07
autor: O-l-g-a
Dorota, ja byłam na seminarium z Vicky Halls, uważnie słuchałam i notowalam.
Zrobiliśmy naprawdę wszystko jak należy i byliśmy do tej adopcji przygotowani.
Tu problem tkwi w Balerinie i jej konstrukcji psychicznej. Ona sie boi i dlatego atakuje. Boi sie na zapas i atakuje na wszelki wypadek.
Dom miała duzy i ilośc "zasobów" jak to określa Vicky, wystarczającą.
Cała "akcja" wprowadzenia jej do tego domu była prawidłowa i nikt tu nie popełnił żadnego błędu.
Dziś tez konsultowalam jej przypadek i wiem, ze dla niej najlepszy będzie dom bez kota.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 22 sty 2013, 07:41
autor: maga
Olga Magda w poście powyżej pytała czy interesuje Cię dom w Krakowie?
To mógłby być naprawdę dobry dom

Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 22 sty 2013, 10:33
autor: O-l-g-a
Wolałabym Łódź, ale jeśli gdzieś dalej jest ten idealny dom to tez rozważę.
Dla zainteresowanych Baleriną napiszę jeszcze raz:
Kotka jest zdrowa, silna i duza. Nigdy nawet nie kichneła.
jest wysterylizowana, ma paszport, mikroczip i oczywiscie rodowód.
Miała robione echo serca ( jak wszystkie moje koty ) i ma to serduszko idealne.
Jest kotem bojazliwym, nie będzie witała radośnie gości, raczej schowa sie wtedy i przeczeka ich wizytę.
Potrzebuje czasu by zaufać, ale potrafi obdarzyć człowieka silnym uczuciem i okazywać to. Pięknie mruczy i cudownie sie przytula. Ale na to trzeba sobie zasłużyć.
Boi sie dzieci, małych najbardziej.
Urodziła sie w domu, w którym były psy. Mieszka u nas z psem. Często ociera sie o psa i generalnie nie miałaby problemu by mieszkać z innym psiakiem.
Nigdy nie była agresywna w stosunku do ludzi. Nie ma żadnego problemu z jej pielęgnacja, skracaniem pazurkow, czyszczeniem uszu itd.
Z reguły strach ją paraliżuje, nie prowokuje do walki. Dlatego nawet u weterynarza łatwo sie ja "obsługuje".
Ma dobry apetyt, je niemal każde chrupki ( RC, TOTW, Hills, Almo Nature i wiele innych ) i nie miewa żadnych sensacji.
Lubi tez wołowinę, kurczaka gotowanego i wszelkie saszetki i puszki.
Jeśli wiec chodzi o żywienie to kot bezproblemowy.
Załatwia sie wyłącznie do kuwety. Nawet wystraszona i zestresowana w nowym domu, czy będąc na kryciu nigdy nie nabrudzila.
To naprawdę bardzo ładny i miły kot.
Tyle, ze kot bojazliwy.
Potrzebuje domu spokojnego. Bezdzietnej pary ( no chyba, ze dzieci juz dorosłe i najlepiej na swoim ) lub osoby samotnej. Domatorow nie prowadzących bogatego życia towarzyskiego.
W poprzednim domu bardzo szybko ( jak na Balerinę ) polubila nowych opiekunów. Przychodziła sama na pieszczoty i juz po trzech tygodniach zupełnie sie nie bała.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 22 sty 2013, 19:23
autor: madziulam2
Olga puszczam zatem dalej - w zasadzie bardzo blisko bo do mojej siostry
ona z natury trzeźwo myśląca więc jeśli się zainteresuje to będzie się już osobiście z Tobą kontaktować.
Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 25 sty 2013, 22:49
autor: O-l-g-a
nadal szukamy domu

Re: Szukam domu dla brytyjki - aktualne!
: 26 sty 2013, 11:36
autor: madziulam2
Olga moja siostra intensywnie myśli... chce podjąć najlepszą i pewną decyzje i dla siebie i dla kotki zanim zadzwoni do Ciebie z pytaniem "co Ty na to". Sama wiesz, że to ważna decyzja i nie należy Jej pochopnie podejmować (a moja siostra do narwanych nie należy -w końcu farmaceuta czyli wszystko musi być wyważone, uporządkowane i przemyślane).