Strona 3 z 299
: 31 paź 2011, 11:55
autor: Marina
Witajcie :-)
Głaski dla Tosiulka
A chłopaka energia rozpiera bo cieszy się, że domek fajny sam sobie znalazł - bez niczyjej pomocy <lol>
: 31 paź 2011, 16:14
autor: kotku
To prawda. Wywalczył sobie dom niczym mały lew!
Przyszedł do mnie do pracy - koledzy opowiadali, że wynosili go z budynku, poza teren szpitala kilka razy - a on ciągle wracał. I to pod moje drzwi

Wiedział kto ma miękkie serce i da się skruszyć.
Jeszcze raz dziękujemy za tak miłe powitanie!

: 31 paź 2011, 16:18
autor: animru
kotku pisze:To prawda. Wywalczył sobie dom niczym mały lew!
Przyszedł do mnie do pracy - koledzy opowiadali, że wynosili go z budynku, poza teren szpitala kilka razy - a on ciągle wracał. I to pod moje drzwi

Wiedział kto ma miękkie serce i da się skruszyć.
do mojej mamy tak przypałętał się piesek. suczka właściwie. na działkę. odwieźli ją do dzielnicy,z której podobno pochodziła,a ona przebiegła pół miasta i z powrotem na działkę.
potem okazało się, że jest w ciąży i teraz niedawno urodziła małego pieska...
z moją mamą śpi pod kołdrą, jeździ samochodem <strach>
takie przygarnięte zwierzęta są bardzo oddane.
: 31 paź 2011, 17:04
autor: Aga12
Fajny Tosiek i cwaniak,że hej!Uparcie dążył do celu i go osiągnął!Brawo dla kotka!
: 31 paź 2011, 17:40
autor: asiek
Witajcie!

: 31 paź 2011, 20:06
autor: bebeluna
Ja też jestem nowa może i ja niedługo się pochwalę swoją pupilką, która niestety nie jest tak oddana jak twoje pysiątko

: 31 paź 2011, 20:09
autor: Sonia
Witam na forum :-) Śliczny tygrysek z Twojego Tośka

: 31 paź 2011, 21:19
autor: Ishin
Oj, mialam kiedys takiego, Zenek mial na imie i wyrósl na ogromnego pieknego kocura. Poszukam w wolnej chwili zdjecia, zeskanuje (bo to byly czasy kliszy

) i pokaze Zenona. Urwis byl co niemiara, obróbka jakiegokolwiek mieska w kuchnia musiala odbywac sie przy zamknietach drzwiach, bo zachowywal sie jak tygrys na polowaniu. Pewnej wiosny zawieruszyl sie gdzies biedaczysko i nie wrócil
Glaski dla Toska i aby nic zlego go nie spotkalo.

: 31 paź 2011, 22:21
autor: kotku
Ooo smutna historia z Zenkiem

Ale wierzę, że dobrze mu było u Ciebie i na pewno był dopieszczonym tygrysim pyszczkiem.
Mam nadzieję, że podobnie jak Zenon, Antoni wyrośnie na dużego dorodnego kocura.
Staram się go pilnować jak oka w głowie,.
Pozdrawiamy i machamy wesoło!
: 31 paź 2011, 22:23
autor: kotku
Cześć Bebeluna!
No to nie zwlekaj

Chwal się swoją pociechą. Co do oddania Tośka nie byłabym taka pewna.. gdyby miał do wyboru puszkę z kurczakiem i mnie - chyba raczej wybrałby drób. Ale i tak go uwielbiam!
Pozdrowienia