Strona 200 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 08:13
autor: yamaha
:party: :party: :party: :party: :party: :party: :party: :party:
200
:radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha: :radocha:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 08:17
autor: maga
Hann nie czekaj nie utrwalaj w niej zachowań, kóre sa niepozadane.
Jeśli to tylko stan hormonalno - psychiczny to walczymy od razu ...

Bardzo się ciesze, ze wszystko z nia ok :)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 08:33
autor: Becia
:party: :party: :party: 200 :party: :party: :party:
:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 08:55
autor: Hann
Dziękuję, dziękuję <mrgreen>
maga pisze:Hann nie czekaj nie utrwalaj w niej zachowań, kóre sa niepozadane.
Jeśli to tylko stan hormonalno - psychiczny to walczymy od razu ...
Tylko jak? Doradź proszę. Nie mam pojęcia jak kota nauczyć, że tu nie siusiamy. Zamykanie sypialni o tyle wydaje mi się kiepskie, że jak już ją czasami otworzę to kot chyba pomyśli "o, nowy teren, obsiusiam że moje". Z kolei o odstraszaczach czytałam, że kota tak może wkurzać obcy niepożądany zapach, że też go obsiusia... Pani z recepcji weterynaryjnej polecała mi obróżkę z feromonami. Podobno taka obróżka podnosi kocie poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa. Podobno pomaga kotom które mają problem z socjalizacją, zestresowanym. Tylko o mojej Jadwini wszystko można powiedzieć, tylko nie to że jest zestresowana <mrgreen> Jak coś upadnie chłopaki w panice uciekają pod łóżko, Jadwiga przychodzi sprawdzić co upadło <mrgreen> Szafka uchylona, wciśnie się, bo a nuż coś ciekawego jest w środku. Towarzyszy nam we wszystkim, w gotowaniu, w jedzeniu (wczoraj uciekła z buchniętą z mojego talerza sporą bułeczką, a chwilę potem wróciła po plaster smażonego boczku), w pracy (leży obok i podgryza kabelek od myszki, albo męczy długopis <mrgreen> )... Absolutnie nic się też w domu nie zmieniło. No poza tym że w lipcu przyjechała babcia Tosia, a my pojechaliśmy nad morze. Ale to też Jadwigi nie zdenerwowało, bo już 3. dnia spała u babci pod pachą ;-))

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 09:47
autor: Agnes
za 200 stron :party: :kwiatek: :party: :kwiatek: :party:
Hann, piękny avatarek :ok: <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 11:13
autor: maga
Porady behawiorysty?

Ja nie chcę Cię martwić ale znam taki problem ... i jest on problemem cały czas.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 12:06
autor: Hann
Ech... No też słyszałam, o kocie który sika tylko do butów, tak ma i nie sposób go oduczyć. Będziemy szukać rozwiązania.

A póki co z okazji 200. cała moja ukochana trójeczka. Trochę krzywe, regał się wali <mrgreen> ale jest :-) z pozdrowieniami dla cioteczek :kwiatek:

Obrazek

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 13:50
autor: yamaha
<zakochana> <zakochana> <zakochana>
To Leos wyglada na malenkiego koteczka na tej fotce, nie Jadzia <lol>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 15:36
autor: Audrey
Ufff... cieszę się, że Jadwinia jest zdrowa. Trzymam kciuki za niesiusianie.
Gratuluje 200 stron :roza: :roza:
Śliczny avatarek i nowe zdjęcia w podpisie. <zakochana>
A koty jak zwykle przepiękne. <serce> <serce> <serce> Yamaha ma rację. Leoś taki maleńki na tej fotce :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 20:54
autor: kotku
No widać kto rządzi wśród kociarni <lol> Królowa na szczycie, Leoś całkiem zrezygnowany, a Luckowi wszystko jedno <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Gratuluję 200 stronki :winko: Hurra hurra hurra.

Trzymam kciuki za Jadwinię. <ok>