Strona 199 z 211

Re: Effy i Tori :)

: 13 sty 2015, 20:01
autor: atomeria
Mam nadzieję, że Cię kto mądry pocieszy, ja się nie znam, ale kojarzę domki, w których jeden z kotków odchodził na FIP, a drugiemu nic nie było, więc chyba zarazić się nie tak łatwo? Będzie dobrze i za to <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Effy i Tori :)

: 13 sty 2015, 22:39
autor: Dorszka
Molly pisze:Stracha mam od wczoraj, bo w różnych odstępach czasu w ciągu ostatniego miesiąca byliśmy z mężem u tej koleżanki i głaskaliśmy kota i na kolanach mi spał.
I mam teraz schizę, bo pewnie przywlekliśmy do domu, a ja się tak na tej chorobie nie znam, żeby wiedzieć, czy to niebezpiecznie czy nie dla moich dziewczyn i się martwię jak cholera :((((
Molly, zamiast martwić się na zapas i nakrecać niepotrzebnie, lepiej poczytać i się dokształcić KLIK>>>>>>>>>>.
atomeria pisze:Mam nadzieję, że Cię kto mądry pocieszy, ja się nie znam, ale kojarzę domki, w których jeden z kotków odchodził na FIP, a drugiemu nic nie było, więc chyba zarazić się nie tak łatwo? Będzie dobrze i za to <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
FIPem się nie zaraża, mamy od tego cały wątek. Mamy wiele takich domów, jednym z nich jest mój, to znaczy mój kot w nowym domu. W każdej chwili można wrócić do wątku Enyi, której do ostatnich chwil towarzyszył Guru.

Re: Effy i Tori :)

: 14 sty 2015, 07:12
autor: Molly
Dziękuję Dorotko, czytałam ten artykuł 3 razy(pierwszy raz jak przyszłam na forum z Effy jedynaczką jeszcze), ale i tak wpadłam w histerię. Wątek o FIP też czytałam , ale przyznam się, że ryczałam potem cały dzień i więcej emocji z tego wyniosłam niż wiedzy.
Wczoraj już na spokojnie jeszcze raz ten artykuł - to zeszło ze mnie napięcie, bo jasno jest tam napisane, że nie ma zagrożenia.
Ja po prostu strasznie kocham moje dziewczyny i pierwsza reakcja to były przede wszystkim silne emocje i nawet jak czytałam mądre rzeczy to zwyczajnie ich nie rozumiałam, bo strach mną kierował.

No i dziś już bez paniki używając szarych komórek wczytam się w wątki.
Bardzo Ci dziękuję, że się odezwałaś. :roza:

Re: Effy i Tori :)

: 14 sty 2015, 10:41
autor: Dorszka
Molly pisze:Dziękuję Dorotko, czytałam ten artykuł 3 razy(pierwszy raz jak przyszłam na forum z Effy jedynaczką jeszcze), ale i tak wpadłam w histerię. Wątek o FIP też czytałam , ale przyznam się, że ryczałam potem cały dzień i więcej emocji z tego wyniosłam niż wiedzy. (...) Ja po prostu strasznie kocham moje dziewczyny i pierwsza reakcja to były przede wszystkim silne emocje i nawet jak czytałam mądre rzeczy to zwyczajnie ich nie rozumiałam, bo strach mną kierował.
Ja to rozumiem lepiej, niż ktokolwiek może sobie wyobrazić, a strach nie opuszcza człowieka nigdy. Ale trzeba się nauczyć nad nim panować, bo inni czytają, i u nich rusza ta sama lawina :)

Koleżance współczuję ogromnie, za każdym razem mam ten sam skurcz w żołądku, gdy ktoś pisze na forum o tej chorobie. Jeśli był to jej jedyny kot, niech nie czeka, tylko jak najszybciej wypełnia pustkę.

Re: Effy i Tori :)

: 14 sty 2015, 12:15
autor: Molly
Wyobraź sobie, że jak czytałam dziś wszystko - na spokojnie, to widziałam informacje, które jak byk stoją , a mój mózg, przez ostatnie dwa dni je ignorował.
Zatem wszystkim zainteresowanym zalecam spokojne studiowanie tematu.
Z koleżanką dużo rozmawiam, to był ich pierwszy domowy kotek. Bardzo to przeżywają, bardzo...zresztą co ja mam pisać, ale już w tym tygodniu jadą z wizytą do jednej hodowli - ragdollka oglądać i poznać. Na razie są porządki w domu i rozmowy. Staram się wspierać jak umiem. Przed koleżanką nie pokazałam, że tak spanikowałam, przeciwnie, twardzielką byłam, bo nie chciałam, żeby do tego co przeżywa doszło jeszcze poczucie winy z powodu moich kotów. Tyle rozsądku umiałam zachować.
Zaprosiłam ją na forum :) Mam nadzieję, że zagości tu na dobre, bo przyznam się szczerze nie ma drugiego takiego miejsca na ziemi, gdzie bym się czuła tak rozumiana jak tutaj. Choć jestem i znikam, w moim serduchu agilisowy kącik jest zawsze.

Re: Effy i Tori :)

: 14 sty 2015, 12:19
autor: AgnieszkaP
Molly :hug:

Re: Effy i Tori :)

: 17 sty 2015, 15:09
autor: Creme
:hug: aż nie wiem co napisać, Molly super, że kotusie ciebie mają, ale nie możesz żyć w takim strachu o nie <serce>
Zawsze coś się może przytrafić, na szczęście tutaj możesz być spokojna. Wiele razy sprzedawałam kocięta do domków, gdzie poprzedni maluszek odszedł na FIP i spałam spokojnie, a kociaki żyją sobie szczęśliwie i w zdrowiu.
Przepędzamy strachy na lachy :-D

Re: Effy i Tori :)

: 17 sty 2015, 15:58
autor: Becia
Małgoś, poryczałam się przez Ciebie :kiss:

Re: Effy i Tori :)

: 17 sty 2015, 16:03
autor: beev
Molly :hug: <ok> <ok> <ok>

Re: Effy i Tori :)

: 17 sty 2015, 16:07
autor: Molly
No, ale czemu?? Ja przepraszam za tę histerię , naprawdę emocje zwyciężyły, teraz już spokojna jestem.
Dorszka, a później Creme dały to poczucie spokoju.
Nie chciałam nikogo nastraszyć, naprawdę :kiss: