Strona 199 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 paź 2013, 21:16
autor: Yolla
a to piękna kobieta :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 paź 2013, 21:56
autor: Aga G.
Piękny awatarek :) Bo tu zawsze wszystko piękne :):):) Może przesadzam z tym słodzeniem, ale nic nie poradzę na to że za każdym razem jak tu zaglądam, to wzdycham z zachwytu wszystkim dosłownie. ;)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 08:22
autor: Hann
:kiss:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 19:10
autor: Mago
Jak miewa się Jadwinia, co wet powiedział? :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 19:12
autor: jasminka
:-) też się zastanawiam czy już po wizycie jesteście <?>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 21:56
autor: Hann
Kochane jesteście :kwiatek: No skąd ja wiedziałam, że będziecie o nas pamiętać... <oops>

Jadwinia jest zdrowa! Nie ma zapalenia pęcherza, nie ma stanu zapalnego w obrębie szwu, nie ma przepukliny, kikuty na macicy i jajnikach są prawidłowe. Jutro jak znajdę chwilę gotowa jestem przepisać cały bardzo długi opis <mrgreen> Dr Marcińskiego polecam, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, badanie robił pewnie i bardzo spokojnie, Jadwiga wyglądała na zupełnie zrelaksowaną i miała minę jakby co najmniej przyszła do salonu spa na masaż brzuszka :kotek: Poświęcił nam 20 minut, bardzo dokładnie każdą Jadwisi część wewnętrzną obejrzał i wszystko podczas badania tłumaczył. Był przygotowany i w pierwszych słowach nie zapytał z jakim problemem przyszłyśmy, tylko z uśmiechem powiedział, że bardzo podoba mu się zalecenie po zabiegu, żeby Jadwinia nie biegała i nie skakała <mrgreen>
Kamień spadł mi z serca :kotek: Teraz będziemy zastanawiać się co dalej. Jeśli siusia do łóżek z powodów burzy hormonalnej to powinna ona ustąpić za 1,5 tygodnia bo może trwać do 4 tygodni po zabiegu. Może mieć dyskomfort z powodu nieszczęsnej guli, albo kikutów w środku, oba te powody ustąpią za miesiąc-półtora. Krzyś uważa że jej się po prostu spodobało siusianie w miejscach różnych, bo zaczęło się w czasie naszego urlopu od sikania pod drzewka na tarasie. Potem była kocia poducha, teraz łóżka, może to nie koniec jej pomysłów na wprowadzanie do swojego życia odrobiny odmiany <mrgreen> Chce żebym kupiła preparat odstraszający, ale nie jestem do nich przekonana. Najpierw poczekam aż miną powody które mogą wynikać z ew. hormonów i ew. dyskomfortu w okolicach zabiegu.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 21:59
autor: iwus
Świetna wiadomość <tańczy> <tańczy> <tańczy> Oby szybciutko odechciało się Jadwini eksperymentów i będzie już wszystko ok <mrgreen> Miziaki dla panny :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 22:11
autor: Aga G.
Właśnie weszłam zobaczyć co słychać u Jadwini, a tu same dobre wieści <tańczy> <tańczy> cudnie że dziewczynka jest zdrowa i oby siuśkowe zachcianki szybko przeszły :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 22 paź 2013, 22:13
autor: kotku
Uff! Ogromnie cieszę się, że wszystko dobrze. Kciuki trzymam żeby jej się takie siuśkanie odwidziało bo inaczej nie wyrobisz na pralnię ;-)) <ok> :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 23 paź 2013, 08:12
autor: yamaha
:radocha: :radocha: :radocha:
Yupiiiiiiiiiiiiiiiiii
Super wiesci , bardzo sie ciesze !
A teraz .....