Strona 195 z 340
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 21:14
autor: Miss_Monroe
Hann pisze:na Bokserskiej jest jutro i w poniedziałek dr Anna Zlot, ale ma wszystkie terminy pozajmowane i prosiła o niezapisywanie kolejnych małych pacjentów

Będę szukać dalej.
Hanna powiedziałaś im, że to bardzo pilna sprawa? Powiedz im, że dzwonisz z polecenia (podaj moje namiary) i to bardzo nagła sytuacja. Powinni Cię "wcisnąć", mojej przyjaciółki kotkę tak umówiłam

. Jak chcesz mogę jutro zadzwonić i pogadać z wetem w Twojej sprawie, może się uda umówić na wizytę.
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 21:24
autor: Becia
Haniu, z całych sił zaciskam kciuki za Jadwisię i za to, by udało się wam jak najprędzej dostać na badania. Biedna koteczka

Biedna Ty

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 21:26
autor: Aga G.
Haniu ja również dołączam się do kciuków za Was. Trzymajcie się dzielnie i mam nadzieję, że dobry specjalista przyjmie Jadwinię w trybie pilnym

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 21:32
autor: Miss_Monroe
Haniu właśnie sprawdziłam, ze w ten weekend w klinice na Bokserskiej (od 9 do 15) dyżur pełni doktor Karolina Pilak. Spróbuj wybrać sie do niej z koteczką.
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 22:09
autor: margita
Haniu ... i ja trzymam kciuki za Jadwinię ... i za Ciebie ... jesteś pewnie wykończona ...
dobrze że Twój Krzyś wraca ...
trzymam za właściwą diagnozę i szybkie opanowanie sytuacji ...
trzymajcie się dzielnie ...

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 22:21
autor: asiak
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 22:21
autor: Bodzia
Hann pisze:Do tego dzisiaj zauważyłyśmy że na dolnej wardze zrobił się Jadwini obrzęk

Myślałyśmy że to przygryziony język. Ale otworzyłyśmy pyszczek i okazało się że to taka okrągła poduszeczka na dolnej wardze, jak po ugryzieniu przez jakiegoś owada. Tylko nie przychodzi mi do głowy przez jakiego... O tej porze roku już chyba nic nie gryzie.
Moja koteczka miała taki obrzęk przy spadku odporności,trzymamy kciuki za trafną diagnozę weta i szybki powrót do zdrowia kotuni <ok>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 18 paź 2013, 22:45
autor: iwus
Kciuki trzymam również, i to bardzo mocno, za kochaną Jadwinię <ok> <ok> <ok>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 19 paź 2013, 09:33
autor: yamaha
Ojej, a to sie narobilo....
Jadwiniu, sloneczko, kudlaczu-wlochaczu ulubiony ty moj
Haniu, trzymaj sie dzielnie, glowa do gory, choc rzeczywiscie Ci sie narobilo....
Do wtorku faktycznie daleko, ja mocno <ok> zeby Ci sie udalo cos zalatwic przed tym terminem.
Myslami jestem z Toba i z Twoja mala Kudlatka, bedzie dobrze.
No i dobrze, ze TZ juz w domu. Ma sie na lepsze. <ok>
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 19 paź 2013, 10:25
autor: Hann
Dzięki Lena za Bokserską

Na razie staramy się złapać siusiu. Dzisiaj jeszcze nie było wizyty w toalecie, ale oko jest bystre, mruczenie obecne, apetyt też. Postaram się nie panikować, tylko spokojnie złapać ten mocz do analizy... Idę, nie mogę jej spuścić z oka, a nie ułatwia, biega z Leośkiem po całym mieszkaniu. Zamknęłam sypialnie, otworzyłam kuwety, mam nadzieję że w końcu mój kudłatek się tam pojawi.