Strona 194 z 198

Re: Moris i Fidonia

: 04 lis 2015, 21:45
autor: elsa
Niesamowita jest ta jesienna sesja! <serce> Kociaste pasują jak ulał do klimatu, kolorystycznie po prostu w 10! Pięknie tu u Ciebie, jestem zachwycona kociastymi! <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> <serce>

Re: Moris i Fidonia

: 05 lis 2015, 19:13
autor: MoniQ
Cudeńka <zakochana>
Morisek w liściach wspaniały, a Fidusia sama wygląda jak duży złoty liść :D <serce>
Chyba muszę nazbierać kotom liści, że też ja na to wcześniej nie wpadłam! :ok:

Re: Moris i Fidonia

: 07 lis 2015, 11:30
autor: Beate
jesienne koty <zakochana> <zakochana>

Re: Moris i Fidonia

: 27 lis 2015, 22:08
autor: PyzowePany
Hop hop :hammer: !
A co to za nowy czarny lokator się u was pojawił <gwiżdże> :kotek: ?

Re: Moris i Fidonia

: 27 lis 2015, 22:26
autor: Becia
Piękne dokocenie a tutaj cisza :hammer:

Re: Moris i Fidonia

: 29 lis 2015, 11:37
autor: MoniQ
No właśnie! Proszę to małe czarne pokazać nam tutaj! :)

Re: Moris i Fidonia

: 07 gru 2015, 00:06
autor: dagusia
Hallo :hidden: jest tu ktoś??

Re: Moris i Fidonia

: 07 gru 2015, 08:01
autor: beev
przepraszamy <pokłon> postaramy się dzisiaj pokazać rozrabiaka ;-))

Re: Moris i Fidonia

: 07 gru 2015, 21:06
autor: beev
zgodnie z obietnicą pokażę Wam naszego nowego synusia :) rozrabiake a zarazem najcudowniejszego kotka na świecie <zakochana> pojawił się u nas dokładnie miesiąc temu, wparadował z podniesionym ogonem na podwórko, wychudzony, futro matowe sterczące :( istna Bida.
Podbił serce mojego TZ i nie pozwolił mi go oddać.
Kilka dni spędził w kotłowni, potem wet, zastrzyki bo był przeziębiony i miał chore uszy. Potem odrobaczenie i szczepienie i kotek doszedł do siebie. Spędził prawie 3 tygodnie w sypialni, bo bałam się o moje koty, ale jak już wet powiedział że wszystko ok i może isć do naszych kotów, to kilka dni jeszcze się poznawały przez uchylone drzwi, a potem moskitiera w drzwiach :) tym razem nie śpieszyłam się żeby nikt nie ucierpiał nerwow. Koty dostały Lizynę (dziękuje Audrey)
Najbardziej bałam się o reakcje Morisa (pamiętacie jak gryzł i syczał na Fide), a on poprostu zakochał się w Mikeszu, to najlepsi kumple, biegają za sobą, szukają się, kotłują, gryzą i tym razem widać że to tylko zabawa. Od 3 dni myją się nawzajem w rozecie :)
Za to moja kochana Fidusia, jest dalej wystraszona, mały ją przeraża :( syczy na niego jak do niej podbiega, paca go nawet łapą nerwowo. Choć dziś nastąpił troche postęp i ze 2 razy biegali razem po domu nic sobie nie robiąc :)
mały ma teraz około 5 miesięcy, więc czeka nas jeszcze kastracja.

Re: Moris i Fidonia

: 07 gru 2015, 21:12
autor: beev
A oto nasz Mikesz
Obrazek

kumple:
Obrazek

bezpieczna odległość:
Obrazek

cała trójka razem:
Obrazek

Obrazek