Strona 20 z 137
: 28 mar 2012, 12:34
autor: Engram
A ja mam pytanie- jaki zwirek (rodzaj/firma) warto wypróbować przy dużo sikających kociakach? Do tej pory używałam żwirku drewnianego, ale przy tej ilości siuśków mam kuwetę do wymiany co 3-4 dni

: 28 mar 2012, 13:11
autor: Agnieszka7714
U nas też kuweta pęcznieje od nadmiaru siuśków i kupali. Ja nie wiem co te koty mają, ze jego musi być na wierzchu i robią pielgrzymki do kuwety. Drzwiczki to się nie zamykają. Ostatnio nawet po dwa włażą do środka. Uzywałam kiedyś bentonitowego (?) benka i byłam z niego bardzo zadowolona, ale uczulał Frodzia więc nie wiem co Ci doradzić.
: 11 kwie 2012, 10:25
autor: Joasia
Dołączam się do Matyldonki i jednocześnie serdeczne dzięki dla niej.
Żwirek rewelacyjny.
Po przetestowaniu kilku rodzajów (drewniany, silikonowy, bentonitowy) byłam już zniechęcona dalszymi poszukiwaniami,
myślałam, że poprzestanę na Cat's best.
A tu proszę - znalazłam coś, co mnie w końcu zadowoliło w pełni.
: 11 kwie 2012, 11:52
autor: Joasia
Szczerze powiedziawszy też jestem ciekawa, na jak długo starczy jeden zasyp do kuwety.
Przy Cat's Best Nature Gold teoretycznie mogłabym przeciągnąć do 2 tyg., w praktyce 1 tydzień. Usuwam z kuwety nieczystości na bieżąco, ale kulki sikoli się po prostu rozpadały, a pojedyncze nawet grudki nadawały całości wyczuwalny dla mnie zapach.
Moje doświadczenia:
1. Silikonowy (Benek Crystal).
- super wygląd - kolor różowy; łatwa zlokalizacja zawartości stałych i płynnych; sikole zbrylają się, niestety w b. nietrwała grudki, rozpadające się przy opróżnianiu kuwety i przy zagrzebywaniu przez koty;
Efekt: zapach w kuwecie już po ok. 3-4 dniach.
2. Bentonitowy
- pyli, roznosi się na łapkach kotów, zapach własny nie w moim guście, nie może być usuwany do kanalizacji;
3. Cat's Best Nature Gold - do póki nie odkryłam World's best - był najlepszy.
No i jak widzę Mojrusię z lubością kręcącą się po kuwecie i wywijającą ogonkiem podczas kopania - no cóż - po prostu bezcenne. <mrgreen>
: 11 kwie 2012, 15:04
autor: Matyldonka
Joasia pisze:Dołączam się do Matyldonki i jednocześnie serdeczne dzięki dla niej.
Żwirek rewelacyjny.
Po przetestowaniu kilku rodzajów (drewniany, silikonowy, bentonitowy) byłam już zniechęcona dalszymi poszukiwaniami,
myślałam, że poprzestanę na Cat's best.
A tu proszę - znalazłam coś, co mnie w końcu zadowoliło w pełni.
Joasia, a kupiłaś czerwony czy zielony czy fioletowy (zapachowy) ? :-)
Ogolnie wydajnośc tego żwirku jest rewelacyjna. Ja zmieniam go raz na tydzień (w zalezności ile nasypię do kuwety) Czyli worek (chyba 7 kg) starcza na około miesiąc, może troszke dłuzej.
Nie stosowałam nigdy innych - ten jest pierwszy, polecany przez Śpioszkową hodowlę.
Piasek bardzo ladnie zbryla, eliminuje brzydki zapach i PRAWIE się nie pyli. Jedyny minus, że jednak troszke sie nosi na kocich łapkach i obok kuwety troche tego piachu jest.
Mimo wszystko polecam z czystym sumieniem

: 11 kwie 2012, 18:45
autor: Joasia
Matyldonka pisze:Joasia pisze:Dołączam się do Matyldonki i jednocześnie serdeczne dzięki dla niej.
Żwirek rewelacyjny.
Po przetestowaniu kilku rodzajów (drewniany, silikonowy, bentonitowy) byłam już zniechęcona dalszymi poszukiwaniami,
myślałam, że poprzestanę na Cat's best.
A tu proszę - znalazłam coś, co mnie w końcu zadowoliło w pełni.
Joasia, a kupiłaś czerwony czy zielony czy fioletowy (zapachowy) ? :-)
Ogolnie wydajnośc tego żwirku jest rewelacyjna. Ja zmieniam go raz na tydzień (w zalezności ile nasypię do kuwety) Czyli worek (chyba 7 kg) starcza na około miesiąc, może troszke dłuzej.
Nie stosowałam nigdy innych - ten jest pierwszy, polecany przez Śpioszkową hodowlę.
Piasek bardzo ladnie zbryla, eliminuje brzydki zapach i PRAWIE się nie pyli. Jedyny minus, że jednak troszke sie nosi na kocich łapkach i obok kuwety troche tego piachu jest.
Przed kuwetą mam po prostu mięciutki dywanik łazienkowy, koty go b.lubią. Przez pierwsze dni Mojra nieustannie na nim przesiadywała.
Mimo wszystko polecam z czystym sumieniem

Kupiłam czerwony 15 kg. , za 2 opakowania po 15 kg była niższa cena, ale nie chciałam przeholować.
Zapach - kojarzy mi się ze skoszonym sianem.
A co do wynoszenia żwirku na kocich łapkach - nie znalazłam takiego, który by się nie "nosił", nawet ten polecany dla kotów z długim włosem.
: 12 kwie 2012, 08:13
autor: Agnieszka7714
Ja do kuwety jednorazowo sypię (tzn Robert sypie) 3 worki Cats'a Best tego fioletowego. Więc włazi duuuużo. W połowie miesiąca dosypuje z nowego opakowania. Sprząta kotom dwa razy dziennie, jeśli jest taka potrzeba to i trzy razy. Żwirku starcza na około 1,5 miesiąca (przy dosypaniu w połowie użytkowania).
Widziałam ten żwirek na wystawie w Poznaniu, fajnie wygląda, ale cena, przy tej ilości zwala mnie z nóg.
: 12 kwie 2012, 08:25
autor: Danusia
Agnieszka ponieważ temat żwirku i kuwet jest zawsze gorący ,mam do Ciebie pytanko
Jak często wymieniasz cały żwirek i myjesz kuwetę ? ( co półtora miesiaca ?)
Jak czytam to widzę ,że są różne techniki

, ja mam dwie kuwety i w zależności gdzie koty rozrabiają chodzą do jednej lub do drugiej , sprzątam urobek 2-3 razy dziennie ,a wywalam wszystko , myje i zmieniam raz na tydzień, wiec tego zwirku az tyle nie pakuje do kuwety .
i niestety zaopatrując się na allegro w Cats Best fioletowy i zielony ( które mieszam) nie wyobrażam sobie zmiany na ten Matoldynki cena poraża.
: 12 kwie 2012, 09:38
autor: Agnieszka7714
Danusia pisze:Agnieszka ponieważ temat żwirku i kuwet jest zawsze gorący ,mam do Ciebie pytanko
Jak często wymieniasz cały żwirek i myjesz kuwetę ? ( co półtora miesiaca ?)
Jak czytam to widzę ,że są różne techniki

, ja mam dwie kuwety i w zależności gdzie koty rozrabiają chodzą do jednej lub do drugiej , sprzątam urobek 2-3 razy dziennie ,a wywalam wszystko , myje i zmieniam raz na tydzień, wiec tego zwirku az tyle nie pakuje do kuwety .
i niestety zaopatrując się na allegro w Cats Best fioletowy i zielony ( które mieszam) nie wyobrażam sobie zmiany na ten Matoldynki cena poraża.
Danusiu mój mąż wymienia cały żwirek raz na 1,5 miesiąca, ewentualnie raz w miesiącu (ale to tylko wtedy jak żwirek mocno się pokruszy i "zmieli"). Wtedy kuweta jest szorowana. Generalnie jest tak, że w połowie gdzieś przy trzecim tygodniu uzupełnia "braki" ilościowe i pozbywamy się reszty tak do około 1,5 miesiąca. Po tym okresie wywalamy wszystko i wymieniamy na nowy. Wiem, że są różne metody i wiekszość z Was czyści kuwetki raz na tydzień. U nas jest problem, bo musimy mieć dużo żwirku, tu już nie chodzi o wielkość kuwety, tylko o upodobania naszych kotów, dla nich im więcej tym lepiej, uwielbiają kopać i kopać i kopać, a jak jest mało żwirku to często było tak, że siadali przed kuwetą i kręcili się przed nią lub w niej i nie robili nic. Robert wybiera bardzo dokładnie wszystkie posklejane kuleczki, siedzi i rzeźbi czasami nawet kilkanaście minut zanim powybiera wszystkie gródki może dlatego wydaje nam się, że nie ma potrzeby wymieniać co tydzień. Zresztą poszłabym z torbami gdybym miała wywalać co tydzień 3 torby żwirku. <strach>
Co dla niektórych może i mało higienicznie, ale z kuwety na prawdę nie śmierdzi, bo gdyby tak było, zmieniłabym tą metodę.
: 12 kwie 2012, 09:40
autor: Sonia
Aga to co Ty masz za gigantyczną kuwetę, że Ci tam 3 paczki żwirku wchodzą? <shock>