Strona 19 z 29
: 30 paź 2012, 15:07
autor: yamaha
: 30 paź 2012, 15:11
autor: DomKa
Zastanawiam się, czy te dwie młode lekarki, to nie są "nasze" panie weterynarz (Imielin). W każdym razie naszemu pomogła dwa razy z krwistymi nadrzerkami w uchu, ogólnie jesteśmy u niej częstymi bywalcami (często nieodpłatnie), bo zawsze któryś kot coś wymyśli.
I tak jesteście dzielni

. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie przyczyny tego wstrętnego choróbska i szybki powrót do zdrowia małych kocich miziaków
Nie przejmuj się opinią "teściowej". Moi osobiści rodzice byli, mówiąc delikatnie, w szoku, jak dowiedzieli się, że mamy kota, a później drugiego (oboje są psiarzami), a teraz mnie męczą, żeby im zdjęcia podsyłać

: 30 paź 2012, 16:19
autor: Emelka
Dzięki dziewczyny za wsparcie, naprawdę !
Jestem trochę podłamana psychicznie, mam nadzieję że unormuję się wszystko i już będę mogła robić zdjęcia moim pociechom
Już napisałam do Danusi i mam namiary na weta, więc będziemy działać

: 30 paź 2012, 16:26
autor: yamaha
No to do dziela !
I koniecznie nam napisz, jak sie to wszystko uklada.

: 30 paź 2012, 19:00
autor: asiak
Emelko bardzo mi przykro z powodu kotków, że biedniutkie tak chorują.Wiem coś o tym, bo od początku też miałam problemy zdrowotne ze swoimi Pumpelkami.
Kuleczki kochane bądżcie już zdrowe, żeby pańcia nie musiała się już denerwować <ok>
Mocno trzymam <ok> <ok> <ok> za zdrówko koteczków
: 30 paź 2012, 20:43
autor: Agnes
przykro mi, że tak się sprawy potoczyły i że wsparcie jest jakie jest

mocno zaciskam kciuki za zdrówko koteczków i dobrego weta! i Tobie też życze zdrówka!
: 30 paź 2012, 20:59
autor: Audrey
Biedne koteczki. Współczuję Wam bardzo. Trzymam kciuki, aby szybko wróciły do zdrowia. Dziewczyny mają rację. Warto skonsultować się z polecaną panią weterynarz. A co do teściowej, to mi również podniosło się ciśnienie. Nikt nie ma prawa wtrącać się w Twoje życie i decyzje.

To jest jawna bezczelność.
Wymiziaj koteńki od nas

: 31 paź 2012, 07:49
autor: Amber
Emelko, przykro mi bardzo, ze Twoje kotki choruja
Mam nadzieje, ze nowy weterynarz pomoze i wszystko szybko wroci do normy.
Bardzo Ci wspolczuje takiej tesciowej.
Ale Ty jestes dzielna i dbasz o swoje pupile jak trzeba. Trzymam mocno kciuki za nie i za Ciebie

: 31 paź 2012, 08:22
autor: Becia
Emelko, bardzo Ci współczuję

Teściową poprostu olej. Ona ma guzik do gadania czy Ty masz kota, dwa koty czy pięć kotów. To jest wyłącznie Twoja sprawa

Trzymam kciuki, aby polecona Ci lekarka w końcu Wam pomogła. Będzie dobrze, głowa do góry
I koniecznie zmykaj do swojego lekarza. Kto się zajmie kotkami jak Cię choróbsko rozłoży
Dużo zdrówka życzę Tobie i maluszkom

: 04 lis 2012, 20:04
autor: Emelka
Trochę zdjęć...
Mizianko w trakcie choroby
znowu zdjęcie??
Halloweenowo
Wyniki krwi Calissi wyszły dobrze, nerki i wątroba w porządku, sama krew również. jedyne co jest zawyżone to monocyty, Pani weterynarz powiedziała że to może być od wszystkiego i że sama właściwie nie wie, że to może być też stres? i żeby dać trochę odpocząć Calissi, bo codziennie była u weterynarza. Były dwa dni zdecydowanej poprawy, dziś niestety biegunka wodna, więc jutro znowu wet
Homerek przyjął już drugi zastrzyk odpornościowy, dostawał kropelki, miał robione inhalacje i widać znaczną poprawę, dziś przyjął ostatni antybiotyk.
Oboje dostają również tabletki na odporność.
Tak sobie myślę że powtórne problemy z brzuszkiem u Calissi powróciły wraz z odrobaczaniem na które tak Pani wet naciskała
