Lucek, Leoś i Jadwinia

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
iwus
Posty: 697
Rejestracja: 21 sie 2013, 22:12
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: iwus »

A ja tu wlazłam za namową Yamahy i utknęłam <lol> Hann - koty masz cuuuudowne :-) :-) :-) Ale Jadwinia urzekła mnie dokumentnie <serce> może dlatego, że lubię rude i sama się nad takim zastanawiam <mrgreen> Robisz przepiękne zdjęcia :-)
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Barlog »

O matulko <shock> Jadwinia jaka panna duża,a jak tam chłopcy cudni ?
Awatar użytkownika
Barlog
Hodowca
Posty: 1323
Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
Hodowla: AsPaBri*PL
Płeć: kobieta
Skąd: schoten
Kontakt:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Barlog »

Puk puk jest ktoś? :hidden:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: yamaha »

Hann sie pewnie na wakacjach zasiedziala <lol>
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Beate »

Hann :hidden: puk,puk .
Co tam u naszych ulubieńców.
Już zapomnieliśmy jak wyglądają ;-(
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: asiak »

Beate pisze:Hann :hidden: puk,puk .
Co tam u naszych ulubieńców.
Już zapomnieliśmy jak wyglądają ;-(
To fakt.. :-)
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: Hann »

Jestem <mrgreen> I jest mi strasznie miło... Myślałam że nasz wątek będzie gdzieś na 2. stronie co najmniej... Strasznie dziękuję, że o nas pamiętacie :kwiatek: Też o Was myślałam i o różnych moich Waszych kotach ulubionych :-) i o tym co się nowego urodziło, ślicznego małego i puchatego :-) Nic nie wiem na razie, ale wszystko nadrobię i wszystkie strony nieprzeczytane w Waszych wątkach co do jednej przeczytam, choćbym miała po nocach siedzieć <mrgreen> Taki jest plan <mrgreen>

Troszkę się rzeczywiście zasiedzieliśmy na wakacjach, nie żeby było tego aż tak strasznie dużo, ale dzieci rosną, więc zaczęliśmy wyjeżdżać na raty, bo po zeszłorocznych wyjazdach doszliśmy do wniosku, że urlop z dwiema dziewczynkami na raz, z których jedna ma naście- a druga kilka lat, nie prowadzi do odpoczynku, a wprost przeciwnie :(((( Starsza wymaga nieustającego wsparcia psychicznego, bo przecież 20 razy dziennie stwierdza, że jest beznadziejna, że nic nie potrafi, że nie umie, nie zna się, a w dodatku jest brzydka <lol> Młodsza jak to kilkulatek, jak nie nakarmisz to się obleje, jak nie ubierzesz to gotowa wybiec na dwór w samych majtkach <roll> Stąd podzieliliśmy je na jednoosobowe grupy ;-)) i wyjechaliśmy 2x a potem żeby odpocząć, bo wyjazd z jednym dzieckiem też jest męczący jak wiadomo, pojechaliśmy sami <oops>

Do tego pracy mam więcej, wróciłam na pełen etat i firma się niestety od razu zorientowała, że pracuję godzinę dłużej i dała mi dodatkowy projekt, który zajmuje 4 godziny dziennie co najmniej <diabeł> I co z tego że często z domu i że pracuję przy stole w jadalni, a do kuchni mam kilka kroków, skoro czasami pierwszą kawę mam czas sobie zrobić w południe... jak dzień jest spokojniejszy <zły>

No dobra, ale to przecież Was nie interesuje <lol> Jadwiga z "brzydką Zuzią":

Obrazek

Leoś

Obrazek

i Lucek

Obrazek

Leoś miał w lipcu problem z oczkiem, zakraplaliśmy 2 tygodnie po 3 razy dziennie krople z antybiotykiem i powiem Wam że to była masakra totalna <lol> No ale oczko ma się już dobrze, a kot dalej mnie kocha, mimo że walczył strasznie, żeby mu broń boże nic nie zakraplać.

Jadwiga jest przecudna, przekochana, przeurocza, nawet nie trzeba jej dotykać, mruczy już jak ktoś do pokoju wchodzi <lol> Niestety się zakłaczyła strasznie jak nas nie było, babcia Tosia cudnie się zajęła kotami, no ale ich niestety nie szczotkowała i Jadwiga wylądowała u fryzjera :-| Ma wygolony brzuszek i paszki obie przednie i czekamy na bio-groom, który ma podobno ułatwić rozczesywanie miejsc najbardziej krytycznych.
Przez chwilkę myśleliśmy że ma rujkę, bo kilka razy wydała śmieszne odgłosy paszczą i posiusiała po kątach, ale trwało to 2 dni... Czy to było to? Bo powiem szczerze, że spodziewałam się, że będzie bardziej spektakularnie :-)

Lucek... się zgubił :(((( Ale się znalazł :kotek: O tym następnym razem, bo pracować trzeba na chlebek dla dzieci i kurkę dla kotów ;-))

Buziaki kochane.
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: jasminka »

Piękne koty jak zawsze i myślę ze to rujka była :-)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: MoniQ »

Cała czwórka śliczna :)
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

Post autor: EwaL »

Lucku, mój dostojny faworycie, jak mogłeś się zgubić?! Ja myślę, że potrzebowałeś chwili odosobnienia od tej rozbrykanej dwójki (a nawet czwórki: dwie dwunożne i dwa czworonożne).
Zablokowany