: 30 gru 2011, 10:59
Dziękuję bardzo za życzenia i za pamięć!
Tak a propos świąt zastanawiam się jak to jest, że moja Meg szynki, kiełbaski, pasztetu, kawałka kurczaka, już nie wspominając o wołowince czy wątróbe do pyszczka nie weźmie! Przecież każdy normalny kot powinien mi to wyrywać z rąk!
Jakiś czas temu byłam na wystawie w stolicy i zachwycałam się przepięknym niebieskim kocurem, który miał olbrzymią głowę, a policzki przynajmniej takie jakby po każdej stronie trzymał tak jak chomik dorodne jabłko. Jego właściciel powiedział mi wówczas, że karmi go sercami wołowymi, ponieważ koty muszą żuć i przeżuwać, wtedy wyrabiają sobie mięśnie żuchwy. Zachęcona widokiem olbrzyma i zatroskana wygladem Meg poszłam do sklepu mięsnego i wróciłam obładowana sercami wołowymi. Wszystko ładnie posiekałam i włożyłam do zamrażalnika. Po kilku dniach wyjęłam, odmroziłam i zadowolona położyłam Kocince na miseczce. Meg nawet nie chciała tego powąchać!!!! Zbliżyła się tylko do miseczki i z daleka marszczyła nos a miała przy tym taką minę jak ja przy krojeniu tego... ociekającego krwią <serce> .
Nie poddawałam się jednak następnego dnia podałam jej serca kurze i z wielką radością zobaczyłam jak je zjada! <shock> W każdym razie wzięła kawałek i gdzieś z tym pobiegła. Byłam zachwycona! Mój zachwyt zamienił się w przerażenie gdy kładąc się do łóżka podniosłam kołdrę i moim oczom ukazała się scena jak z Ojca Chrzestnego, tylko że zamiast głowy konia było pięć kurzych serduszek. Meg była zachwycona i na moich oczach zaczęła je toczyć zostawiając na pościeli smugę brązowej krwi. Od tej pory odechciało mi się karmić ją czymkolwiek co nie jest chrupkami!
Jako dobra pani przetestowałam już chyba wszystkie karmy suche i mokre. Z suchych je tylko jedną, potem długo długo nic i ewentualnie jeszcze dwie na samym końcu. Jeśli chodzi o mokre to wylizuje ... sosik, a na resztę nawet nie spojrzy.
Stąd moje pytanie i pytam calkiem serio" co "oni" do tych karm dodają?
Muszą coś dodawać do tego kociego jedzenia, jakieś uzależniacze, no bo jak kot może nie jeść pysznego, świeżego mięska??? <shock>
Tak a propos świąt zastanawiam się jak to jest, że moja Meg szynki, kiełbaski, pasztetu, kawałka kurczaka, już nie wspominając o wołowince czy wątróbe do pyszczka nie weźmie! Przecież każdy normalny kot powinien mi to wyrywać z rąk!
Jakiś czas temu byłam na wystawie w stolicy i zachwycałam się przepięknym niebieskim kocurem, który miał olbrzymią głowę, a policzki przynajmniej takie jakby po każdej stronie trzymał tak jak chomik dorodne jabłko. Jego właściciel powiedział mi wówczas, że karmi go sercami wołowymi, ponieważ koty muszą żuć i przeżuwać, wtedy wyrabiają sobie mięśnie żuchwy. Zachęcona widokiem olbrzyma i zatroskana wygladem Meg poszłam do sklepu mięsnego i wróciłam obładowana sercami wołowymi. Wszystko ładnie posiekałam i włożyłam do zamrażalnika. Po kilku dniach wyjęłam, odmroziłam i zadowolona położyłam Kocince na miseczce. Meg nawet nie chciała tego powąchać!!!! Zbliżyła się tylko do miseczki i z daleka marszczyła nos a miała przy tym taką minę jak ja przy krojeniu tego... ociekającego krwią <serce> .
Nie poddawałam się jednak następnego dnia podałam jej serca kurze i z wielką radością zobaczyłam jak je zjada! <shock> W każdym razie wzięła kawałek i gdzieś z tym pobiegła. Byłam zachwycona! Mój zachwyt zamienił się w przerażenie gdy kładąc się do łóżka podniosłam kołdrę i moim oczom ukazała się scena jak z Ojca Chrzestnego, tylko że zamiast głowy konia było pięć kurzych serduszek. Meg była zachwycona i na moich oczach zaczęła je toczyć zostawiając na pościeli smugę brązowej krwi. Od tej pory odechciało mi się karmić ją czymkolwiek co nie jest chrupkami!
Jako dobra pani przetestowałam już chyba wszystkie karmy suche i mokre. Z suchych je tylko jedną, potem długo długo nic i ewentualnie jeszcze dwie na samym końcu. Jeśli chodzi o mokre to wylizuje ... sosik, a na resztę nawet nie spojrzy.
Stąd moje pytanie i pytam calkiem serio" co "oni" do tych karm dodają?
Muszą coś dodawać do tego kociego jedzenia, jakieś uzależniacze, no bo jak kot może nie jeść pysznego, świeżego mięska??? <shock>
