Strona 1634 z 1986

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 15:07
autor: Sonia
Biedna Missunia :kotek: Będzie to dla niej ciężkie przeżycie. Szkoda, że teściowa nie ma kogoś znajomego, kto by dochodził do domu i mógł oba koty obsłużyć. We własnym, znanym domu, to na pewno byłoby jej lżej to przejść.
Yam a nie byłoby dobrze najpierw sprawdzić tak na weekend, jak Missy takie coś będzie znosić?
Dwa tygodnie to sporo czasu, a ona nigdy nie była w takich warunkach <hm>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 15:35
autor: yamaha
Niewiele sprawdze... bo tak czy siak innego wyjscia na maj po prostu NIE MAM.
Nie chcemy "obcej" osobie zostawiac domu (ani tesciowie ani my), a "zaufanych" osob na tak dlugo zajac sie nie da.
Co innego 4-5 dni co innego dwa tygodnie.

Zreszta takie wywiezienie "na weekend" to chyba okropny stres, wiec lepiej nie powielac...
Bedzie naburmuszona :((((

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 16:08
autor: Mago
Sprawdzianu bym nie robiła, nie ma co jej teraz dodawać "atrakcji", zresztą, dwa dni to nic... sprawdzianem będą te 2 tygodnie.
Yam, no nie zazdroszczę, ale myślę, że będzie dobrze :hug: Jeżeli warunki są przyzwoite, ktoś sensownie na kotki zerknie czy z ich zdrowiem ok, miseczkę napełni, pomizia jak niedźwiedzica będzie chciała to nic jej nie grozi. Na pewno nowe miejsce, brak Was będzie dla niej trudne ale tego nie przeskoczycie.
Zresztą, już ustaliłyśmy, że MUSI być dobrze, więc klamka zapadła :-)

Weterynarz tam na miejscu jakiś jest?

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 16:33
autor: yamaha
"Pomizia" <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Ciociu Mago <rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Jest wet "naczelny" w razie potrzeby, choc nie na miejscu, bo to nie jest "dorobek do pensji", tylko prawdziwy zawod na pelen etat pary, kora sie tym zajmuje.
Jest tam tez sporo miejsca dla psow (osobny budynek), naprawde super warunki i kupa miejsca.
Zwierzetami zajmuja sie super, jest czysciutko (zajechalismy ostatnio zupelnie bez uprzedzenia), miski pelne, kociaki wyglaskane (te, ktore sie daja).

Tesciowie od lat tam oddaja swoja kicie i nigdy nie mieli najmniejszych klopotow.
Ja sie raczej przejmuje tym jak ten moj potFor zniesie zamkniecie "w klatce", bo toto lata przeciez po calej chalupie i ogrodzie kiedy chce, a tam sie nie da :((((

P.S. Mozna tez za "przyslowiowa zlotowke" dokupic codzienne czesanie kota :haha: Jakos nie dokupilam :haha: :haha: :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 16:42
autor: PyzowePany
Pomizia <mrgreen> ehehhe no może aż tak źle nie będzie <rotfl> <rotfl>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 16:43
autor: Fusiu
ojj.. biedna Missy. No ale faktycznie trzeba być dobrej myśli :kotek: :kotek:

Opcja z wyczesywaniem :haha:
Gdybyś to wykupiła, to pewnie kolejnym razem na drzwiach widniałoby zdjęcie Missy z podpisem "tej Pani nie obsługujemy" <lol>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 17:30
autor: yamaha
Czy jak sie poprzytulam to mnie w tym maju nie oddadza do klatki ?

Obrazek

(Pancio tak ja wlasnie nosi, nie pytajcie czemu <lol> Pewnie jakis francuski chwyt <lol> )

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 17:35
autor: norka
Missy....poprzytulać i wyczesać trza się dać i masz jak w banku że cię Pancie nie oddadzą do klatki.... :haha: :haha: :haha:

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 17:46
autor: sandra
Hahaha jak jej tylne łapki pociesznie stercza <lol> <rotfl> Niedźwiedzica jest cudna <serce>

Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO

: 01 kwie 2016, 20:05
autor: asiak
Oj Missuniu, twój urlop bez ganiania po ogrodzie :kotek: :kotek: :kotek: Ale to tylko dwa tygodnie, szybko zleci zobaczysz :kotek: :kotek: :kotek: