Nie mam linka, bo nie maja strony internetowej.
To drewniane "domki-klatki", jedna obok drugiej (i jedna na drugiej, sa dwa poziomy), umieszczone w budynku, tak, z wyjsciem na osiatkowany plac.
To miejsce kotka tesciow zna doskonale, bo tesciowie zawsze ja tam zawoza jak gdzies jada.
Kicia tesciow tez tam bedzie w maju, oczywiscie w osobnej klatce.
Beda mialy dobra opieke, o to sie nie martwie.... ale....
Missy nigdy w takim miejscu i zamknieciu nie byla, troche sie boje
Niedaleko nas jest inne miejsce, wygladalo nawet fajniej na stronce, ale Missy najpierw jedzie na pare dni do tesciow, wiec duzo prosciej zawiesc ja potem tam, na miejscu, do tego "hotelu".