Strona 17 z 34

: 25 kwie 2012, 11:04
autor: Joanna P.
:-) słodki bryś <zakochana> potrzebuje kompana do zabawy ;-)) imponujący ma ogon!

: 25 kwie 2012, 11:06
autor: monika§
Joanna P. pisze::-) słodki bryś <zakochana> potrzebuje kompana do zabawy ;-)) imponujący ma ogon!
też tak myślę, że to o kumpla chodzi, ale na nic się mają prośby i groźby, reszta domowników jest stanowcza i wytrwała w swoim postanowieniu :-(
Ja im jeszcze pokażę! <diabeł>

: 25 kwie 2012, 11:11
autor: Julcik
Może jak zobaczą taką małą słodką puchatą kulkę to zmiękną?
Potrzebny podstęp <diabeł>

:kotek: :kotek:

: 25 kwie 2012, 11:16
autor: Joanna P.
Taa ... wytrwałość jest też potrzebna z Twojej strony :-)

Mój TŻ jeszcze nie tak dawno nie chciał słyszeć o kolejnym kocie w domu - mieliśmy przez kilkanaście lat persa, który zniszczył nam sporo rzeczy, ale teraz wiem, że też było w tym trochę naszej winy. Kiedy pojawił się pierwszy brytyjczyk, skutecznie zmienił jego poglądy i też najpierw miał być jeden, a są dwa ku naszej radości :-)

: 25 kwie 2012, 11:29
autor: Sonia
Śliczny Brytuś :kotek:
Fakt, kompan by mu się przydał. Ja stosowałam metodę na codzienną mantrę. Non stop gadka o kotkach i non stop pokazywałam fotki różnych słodziaków. No ileż można słuchać, w końcu pojechaliśmy na wystawę, a na wystawie mi mówi: "To co zamawiasz tego kota, czy nie?" <lol>
No to w te pędy zamówiłam we wcześniej upatrzonej hodowli. A drugiego to już było łatwiej, bo wciąż jojczyłam: "No zobacz, jak ten nasz Brysiak się nudzi, już nie chce się niczym bawić, a drugi kot to by go na pewno rozruszał". No i po roku zamieszkał u nas Tami. To, że teraz mam dwa leżaki w domu, to już jest drobny szczegół. No skąd miałam wiedzieć, że tak będzie <rotfl> <oops>

: 25 kwie 2012, 11:35
autor: monika§
Ja się nie poddaję, jest ciągła mantra, ciągłe pokazywanie kotów (szczególnie dwóch lub więcej, aby pokazać jak się bawią, jak sobie razem żyją <mrgreen> ), ale skutek jest chyba odwrotny od zamierzonego <lol>
Mój TŻ stwierdził, że oszalałam na punkcie kota, zamiast mózgu mam kota, no i ogólnie to był błąd ten pierwszy kić, bo tylko on mi w głowie <roll>
Ale się nie poddaję, z wypowiedzi wielu osób na tym forum wynika, że też początkowo były problemy, po czym sprzeciwiający się osobnik miękł na korzyść kociarza <mrgreen>

: 26 kwie 2012, 00:16
autor: asiunia0312
Powodzenia Moniko, mam nadzieje, że Twoje ciągłe gadanie o kotach przyniesie pozytywny skutek i już niedługo będziesz się cieszyć z dwóch kuleczek w domu :-D

Diselek rośnie w oczach, ma coraz większe pysie (które kocham <serce> ) ogonek pręgowany (jak u mojej Misi) mam nadzieje, że nie zniknie, bo jest cudowny.


PS. prezent bardzo mi się podoba

głaski dla futerka :kotek:

: 30 kwie 2012, 12:20
autor: monika§
U nas majówka pełną parą :-)
W piątek przygotowania na przyjęcie nowego domownika, a w nocy z piątku na sobotę baardzo długa wyprawa. Pół trasy to jeden wielki plac budowy!!! <zły>
W tamtą stronę można to było jakoś przeżyć, ale powrót z małym niedźwiedziem to już gorzej upał, korki - coś strasznego :-(

A teraz może o co chodzi.. ;-))
Mój TŻ jest typowym psiarzem... Gdy odszedł jego Husky, przyszedł czas na następnego stworka. Pierwszą myślą był Wilczarz Irlandzki, ale niestety bardzo chorują te psiny. Ostatecznie stanęło na Mastifku Pirenejskim :-) No i zaczęło się wyczekiwanie <mrgreen>
Aż w sobotę w końcu było nam dane jechać po małego Godrisia. Psiaki urodziły się 14 lutego <serce>

Z pięciorga rodzeństwa wybraliśmy najdostojniejszego Pana <mrgreen>

Obrazek

***

Psiny miały cudowny, ogromny ogród, nawet nie było potrzeby wychodzić z nimi na spacer, 2,5 hektara ziemi spokojnie wystarczyło żeby się wybiegać <lol>

Trzeba przyznać, że jak na 2,5 miesięcznego szczeniaka, jest dość spory <lol>

Wieczorem dojechaliśmy szczęśliwie do domu, gdzie czekał na nas Diesel...
Godric miał u siebie prócz czwórki rodzeństwa, mamusię, 6 buldożków francuskich, owczarka niemieckiego, Mastifkę angielską, border colie, ratlerka (chyba nikogo nie pominęłam <lol> ) kury, gęsi, kozy oraz 5 kotów, tak więc nawet nie zwracał uwagi na jakiegoś jednego kota <lol>
Natomiast Diesel... Biedny kotuś się boi tego potworka, gdy jest blisko to się jeży i syczy, ale jest go strasznie ciekawy, usadowi się gdzieś w bezpiecznym miejscu i obserwuje ;-))
TŻ mówił, że dziś nad ranem nawet próbował go trącać łapką jak spał <mrgreen>
Jestem dobrej myśli ;-))

Następnego dnia robiliśmy grilla, Diesel jak tylko zobaczył nowy karton, musiał go od razu wypróbować (naprawdę nie wiem jak on dał radę wskoczyć do tak cienkiego pudła, nie przewracając go <lol> ):

Obrazek

***
Później był spacer u teściów, Diesel upodobał sobie skalniak -cień, chłód bijący od kamieni... ;-))


Obrazek
***

Obrazek
***

Obrazek

Teraz się byczymy, czego i wszystkim Wam życzymy w tą piękną pogodę :)

: 30 kwie 2012, 12:36
autor: tymabri
Jakie fajne widoczki :) Piekne zwierzaki i tyle sloneczka <zakochana>

: 30 kwie 2012, 12:59
autor: ania_mruffka
Szczęśliwe te koty, którym można zapewnić choć ciut ogródka :) ja widzę po moim jak się rano cieszy, ze wstajemy, co jednoznaczne z tym, ze zaraz drzwi do tajemniczego ogrodu się otworzą i będzie można znów pod krzaczkiem się wylegiwać i muchy łapać <klaszcze>

Śliczny kiciuś, widać, że i jemu do gustu przypadło <tańczy>

Pozdrawiamy w tę piękną majówkę <ok>